

Nafciarze przed szansą na niespodziewane doskoczenie do czołowki tabeli, Biała Gwiazda o włączenie się do gry o europejskie puchary. Obie Wisły miały w poniedziałek o co walczy i szybko zabrały się do pracy. Już w 12. minucie swojego drugiego gola w tym sezonie po dokładnym dośrodkowaniu Carlitosa zdobył Bartkowski. Odpowiedział mu były Wiślak, Alan Uryga, strzelając po asyście kolegi... z autu.
Kibice gospodarzy nie zdążyli nacieszyć się remisem długo. Niecałe dziesięć minut później dobrą akcję Imaza wykończył Halilović i na przerwę to krakowska Wisła schodziła z przewagą. Gospodarze oprócz dwóch goli stracili w pierwszej połowie Giorgiego Merebaszwilego, który doznał kontuzji oddając strzał na bramkę Cuesty.
Po zmianie stron zawodnicy Brzęczka bezpośrednio wyprowadzili wyrównujący cios za sprawą Tomasza Cywki, który skierował piłkę do własnej siatki. Wynik "Wiślackich Derbów" nie musiał się zatrzymać na 2:2, obaj bramkarze popisywali się w drugiej połowie fantastycznymi interwencjami, zwłaszcza Julian Cuesta. Ostatecznie obaj utrzymali wynik do końca, co jest pierwszym od pięciu meczów remisem w pojedynkach obu druzyn.
Wisła Płock 2:2 Wisła Kraków
Alan Uryga, Tomasz Cywka (sam.) - Jakub Bartkowski, Tibor Halilović