

"Wiwat konstytucja, wiwat król, wiwat wszystkie stany!" - takimi okrzykami równo 228 lat powitano uchwalenie pierwszej w Europie konstytucji - od daty powstania nazwanej 3 maja - przez polski Sejm Czteroletni. Równie entuzjastycznych wiwatów chętnie wysłuchaliby na swój temat na
WISŁA PŁOCK - ARKA GDYNIA
Te dwie drużyny wspólnie awansowały do Ekstraklasy w 2016 roku. Teraz muszą się zaś bronić przed tym, by w duecie... nie powrócić na niższy szczebel. Zajmują bowiem dwie pierwsze lokaty "nad kreską". Wisła Płock ma jednak przewagę nad strefą spadkową większą aniżeli pula za wygraną. Arka Gdynia może zaś spaść już po tej kolejce lokatę niżej w razie porażki i jednoczesnego zwycięstwa Śląska Wrocław.
Oba zespoły łączy też postać Leszka Ojrzyńskiego. Szkoleniowiec ten pracował w Arce Gdynia czternaście miesięcy - od kwietnia 2017 do czerwca 2018 roku - i był to najbardziej obfity w sukcesy okres w historii tego klubu. W tym czasie zagrał z nią dwa razy w finale Pucharu Polski, z czego raz wywalczył trofeum. Dwukrotnie wygrał też Superpuchar Polski. W Ekstraklasie zaś zanotował z nią 46 meczów, w tym 13 zwycięstw, 13 remisów i 20 porażek. Wisłę Płock w najwyższej polskiej lidze poprowadził jak na razie pięciokrotnie. Cztery razy odnosił w tych spotkaniach zwycięstwa, raz przegrał, a w każdym z nich jego drużyna strzelała minimum dwa gole.
Jego vis a vis, czyli Jacek Zieliński z kolei starciem przeciwko Wiśle Płock zadebiutował w najwyższej polskiej lidze w roli trenera. Działo się to już blisko szesnaście lat temu. W meczu inauguracyjnej kolejki sezonu 2003/2004 przeciwko Nafciarzom poprowadził wtedy Górnika Łęczna. Spotkanie to zakończyło się jego pierwszą wygraną w karierze na tym szczeblu. Zespół z Lubelszczyzny pokonał płocczan 3:1. W Arce Zieliński jest od 12 kwietnia. W tym czasie udało mu się zakończyć - najdłuższą w historii klubu - serię piętnastu meczów z rzędu bez wygranej! W dwóch ostatnich kolejkach gdynianie wygrywali po 2:0. Bramki w obu spotkaniach zdobywał Marko Vejinović. Nadal jednak to właśnie ta ekipa legitymuje się najniższym dorobkiem punktowym w 2019 roku (10).
W całym sezonie Arka Gdynia ma najwyższą liczbę remisów (11). Nafciarze z kolei w ośmiu ostatnich spotkaniach uniknęli takiego rezultatu. W tym czasie zanotowali po cztery wygrane i porażki. Na ich obiekcie podział punktowy nie był zanotowany zaś już w dziewięciu kolejnych starciach. Jeśli wygrają dziś, to awansują na 31. miejsce pod względem liczby triumfów w historii Ekstraklasy. Obecnie na koncie posiadają 120 wygranych. To jedna mniej niż w przypadku Garbarnii Kraków. W sześciu ostatnich starciach z Arkowcami zawsze trafiali minimum raz, ale w dwóch potyczkach poprzedzających piątkowe spotkanie z tym rywalem inkasowali po trzy bramki.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Oskar Zawada (Wisła Płock) strzelił łącznie 4 gole w 4 ostatnich spotkaniach
- Arka Gdynia to jeden z trzech klubów (też: Miedź Legnica i Jagiellonia Białystok), który w tym sezonie traci mniej goli na wyjeździe niż u siebie (20-25)
- 54,5% meczów między tymi drużynami w Ekstraklasie (6 z 11) zakończyło się remisami
GÓRNIK ZABRZE - WISŁA KRAKÓW
Obie drużyny ligę kończyły na pierwszym miejscu po czternaście razy, co jest najlepszym wynikiem w historii. Z powodu zapisów regulaminowych z 1951 roku, gdy Wisła wygrała rozgrywki, ale to Puchar Polski był wtedy równoznaczny z mistrzostwem Polski, w liczbie tytułów Biała Gwiazda o jeden ustępuje piątkowemu rywalowi. W bieżącym sezonie obie zasłużone ekipy zmuszone zostały jednak do walki o zachowanie ligowego bytu w Grupie B. Ekipa spod Wawelu już wywalczyła sobie prawo gry także w kolejnej edycji zmagań. Górnik będzie tego pewny, gdy dziś pokona przeciwnika.
Byłaby to piąta wygrana z rzędu zabrzan. Ostatni raz tak długą serię zwycięstw w najwyższej polskiej lidze zanotowali oni między sierpniem, a wrześniem 1989 roku. Wisła Kraków z kolei nie wywalczyła trzech punktów już od sześciu spotkań, co - ex aequo ze Śląskiem Wrocław - jest najgorszym rezultatem. Za to właśnie Biała Gwiazda ma najdłuższą passę meczów ze strzelonym golem (10).
O skuteczność nie ma się jednak co martwić też Górnik. Posiada wszak w swych szeregach Igora Angulo, zdobywcę 22 bramek, co stanowi ponad 51% całego dorobku zabrzan w obecnych rozgrywkach! Żaden inny zawodnik nie odpowiada za tak dużą część wyniku strzeleckiego swego klubu w trwającej edycji zmagań. Jednocześnie Angulo ma na cztery kolejki przed finiszem rozgrywek aż siedem goli przewagi w wyścigu po koronę króla strzelców. W zeszłym sezonie przegrał ten laur o jedno trafienie z Carlitosem, czyli ówczesnym graczem Wisły. Wtedy zgromadził na koncie 23 gole. Jest przez to pierwszym graczem od swego wielkiego poprzednika w napadzie Górnika, Włodzimierza Lubańskiego (1967/68 - 1968/69), z co najmniej 22 bramkami wbitymi przeciwnikom w dwóch sezonach Ekstraklasy z rzędu. Przeciwko ekipie spod Wawelu legitymuje się bilansem: 5 meczów i 5 goli.
Właśnie w meczach z Wisłą Kraków Górnik odniósł najwięcej zwycięstw w historii swoich występów w Ekstraklasie (45) i strzelił najwięcej goli (165). Pokonał ją w trzech starciach z rzędu u siebie. Z drugiej strony to Biała Gwiazda ustanowiła rekord najwyższego zwycięstwa nad zabrzanami w elicie (7:1). Rzecz działa się jednak już 63 lata temu.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- 45 meczów z rzędu Górnika Zabrze bez bezbramkowego remisu (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- W 4 ostatnich meczach wyjazdowych Wisły Kraków łącznie padły 22 gole (średnio - 5,5/mecz)
- 6 meczów z rzędu bez remisu między tymi drużynami (w każdym z nich przynajmniej jedna drużyna zdobywała minimum 2 bramki)