

W sobotę obejrzymy starcia drużyn, które mają ze sobą wiele wspólnego. Puszcza Niepołomice i Cracovia w roli gospodarza występują na tym samym stadionie, Śląsk Wrocław i Legia Warszawa okupują czołowe miejsca w tabeli, a Lech Poznań i ŁKS Łódź łączy przyjaźń kibiców.
Przed Cracovią możliwie najbliższy wyjazd w sezonie. W roli gościa zmierzą się z Puszczą Niepołomice, rywalizując na… własnym stadionie! Przy ulicy imienia Józefa Kałuży swoją siedzibę mają Pasy, ale udostępniają ten obiekt beniaminkowi z miasta oddalonego o niewiele ponad dwadzieścia kilometrów. To pierwsze starcie tych drużyn w Ekstraklasie, ale trenerzy obu zespołów znają się od lat. Pierwszy raz spotkali się trzy dekady temu, gdy wspólnie reprezentowali barwy Stali Stalowa Wola w dawnej II lidze. Na początku XXI wieku 40-letni Jacek Zieliński rozpoczynał trenerską karierę i postawił na dawnego kolegę z drużyny: Tomasza Tułacza. W sezonie 2001/2002 współpracowali w Tłokach Gorzyce.
WARTO WIEDZIEĆ:
Średnio w meczach Puszczy Niepołomice pada 3,09 gola
2 mecze z rzędu Cracovii z golem po rzucie rożnym
Więcej informacji: tutaj
Hitowe starcie we Wrocławiu z trybun obejrzy ponad czterdzieści tysięcy kibiców. Ogromne zainteresowanie meczem Śląska Wrocław z Legią Warszawa wynika z pozycji w tabeli obu drużyn, a ta spowodowana jest wysoką średnią punktów zdobywaną w tym sezonie (co najmniej 2 punkty/mecz). Fani zgromadzeni na trybunach i przed telewizorami mogą spodziewać się wyrównanego spotkania. Zarówno Śląsk Wrocław, jak i Legia Warszawa, przegrywali po dwa razy w tym sezonie, a w ich pięciu ostatnich bezpośrednich starciach gole strzelała maksymalnie jedna drużyna. Oba kluby mogą pochwalić się skuteczną ofensywą i chcielibyśmy wierzyć, że we Wrocławiu zobaczymy trafienia do siatki. Trzeba jednak pamiętać, że piłkarze Jacka Magiery tracą w tym sezonie najmniej goli w pierwszych połowach (dwa), a warszawiacy najlepiej blokują dostęp do własnej bramki po przerwie (trzy).
WARTO WIEDZIEĆ:
Erik Exposito - najwięcej goli u siebie (6)
Paweł Wszołek - 2 gole w 4 ostatnich meczach ze Śląskiem
Więcej informacji: tutaj
Debiut trenera Piotra Stokowca w roli szkoleniowca ŁKS Łódź odbędzie się w przyjacielskiej atmosferze. Beniaminek przyjedzie do Poznania, aby zmierzyć się z brązowym medalistą poprzedniego sezonu, Lechem. Fani obu drużyn darzą się sympatią, ale to wcale nie oznacza, że przyjezdnym, zajmującą ostatnią pozycję w tabeli, będzie w tym meczu łatwo. Kolejorz w tym sezonie na własnym stadionie jeszcze nie przegrał (trzynaście punktów w pięciu meczach), a dwóch ostatnich takich spotkaniach strzelał co najmniej cztery gole. W szeregach gospodarzy występuje najskuteczniejszy Polak tego sezonu - reprezentant, Filip Marchwiński. Do zdrowia i formy wrócił też Mikael Ishak, zdobywający średnio 0,52 bramki/mecz w Ekstraklasie. W zespole z Łodzi ze świecą szukać tak skutecznego napastnika. Beniaminek strzelił w tym sezonie najmniej goli (sześć), połowę tego dorobku zdobywając po 90. minucie swoich spotkań.
WARTO WIEDZIEĆ:
Lech Poznań ma największa celność podań na swojej połowie (91,6%)
ŁKS Łódź to 5. drużyna, którą w Ekstraklasie poprowadzi Piotr Stokowiec
Więcej informacji: tutaj