

Sześć zespołów rywalizujących w 37. kolejce znało już swój los. Nie oznacza to wcale, że w meczach między nimi brakowało emocji. Wręcz przeciwnie, klubom zależało przecież na zakończeniu sezonu jak najwyżej w tabeli, natomiast Sandecja Nowy Sącz chciała godnie pożegnać się z Ekst
ARKA GDYNIA 0:1 ŚLĄSK WROCŁAW
To w tym spotkaniu padł pierwszy gol tej kolejki. Strzelił go raptem kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku Daniel Łuczak, wyprowadzając tym samym gości na prowadzenie. Dla tego zawodnika było to premierowe trafienie w tym sezonie. W drugiej połowie gracze Arki mieli kilka okazji do zmiany rezultatu, jednak próby Mateusza Szwocha czy Rubena Jurado nie były udane.
CRACOVIA 1:4 POGOŃ SZCZECIN
Pogoń zaczęła mocno, bo po upływie 20 minut prowadziła już 2:0 po golach Kamila Drygasa i Adama Frączczaka. Wynik byłby inny gdyby Krzysztof Piątek nie zmarnował trzech wyśmienitych szans. Wreszcie snajper Cracovii trafił z rzutu karnego, ale na nic to się nie zdało. W drugiej połowie Portowcy dołożyli jeszcze dwa trafienia za sprawą Adama Frączczaka, który skompletował hat-tricka.
LECHIA GDAŃSK 1:1 SANDECJA NOWY SĄCZ
Dla nowosądeczan była to okazja do pożegnania z rozgrywkami. Plan zakładał drugie w sezonie zwycięstwo nad Lechią. W pierwszej połowie wszystko zmierzało w dobrym kierunku, bo Wojciech Trochim dał im prowadzenie. Po zmianie stron piłkarze Piotra Stokowca doszli do głosu i wyrównali za sprawą Flavio Paixao, dla którego był to 50. gol w Ekstraklasie.