

Najmłodszy zawodnik w historii Mistrzostw Europy, Kacper Kozłowski, rozpoczął sezon 2021/2022 od gola strzelonego z Górnikiem Zabrze. Gracz Pogoni Szczecin dokonał tego zaledwie w nieco ponad 20 sekund po wejściu na boisko.
Dzięki słynnemu filmowi z udziałem Bruce'a Lee do sportowej nomenklatury weszło na stałe powiedzenie "wejście smoka" dla opisania zmiany losów potyczki zaraz po pojawieniu się arenie zmagań. Po niedzielnej potyczce Pogoni Szczecin z Górnikiem Zabrze można się pokusić o drobną modyfikację tego wyrażenia na "Wejście Koziołka". "Koziołek" to bowiem pseudonim Kacpra Kozłowskiego, pomocnika Portowców, który zapisał się w kronikach najwyższej polskiej ligi nie lada wyczynem.
Pomocnik ten przed paroma tygodniami został najmłodszym uczestnikiem w historii Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Powrót na krajowe podwórko ligowe zaznaczył także mocnym akcentem. Kosta Runjaic pozostawił go tym razem na ławce rezerwowych. Do gry desygnował zaś dopiero po przerwie. W 66. minucie zmienił on Rafała Kurzawę. Już kilka chwil później rozegrał zaś piłkę w parze z Sebastianem Kowalczykiem, złamał samotnym rajdem w obrębie "szesnastki" akcję do środka, a następnie sfinalizował całość mierzonym strzałem w "widła" bramki strzeżonej przez Grzegorza Sandomierskiego.
1⃣7⃣ lat
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) July 25, 2021
2⃣4⃣ sekundy
Szanowni Państwo - Kacper Kozłowski ????????#POGGÓR 2:0 pic.twitter.com/XILgNgTKq0
Od pojawienia się na boisku do wpisania się na listę strzelców przez tego gracza upłynęły w tym momencie zaledwie 24 sekundy! Już w 1. kolejce przebił dzięki temu najlepszy rezultat ubiegłego sezonu. Wtedy to Fabian Piasecki ze Śląska Wrocław zapisał na swoim koncie trafienie po trzydziestu sekundach od wejścia na boiska za Marcela Zyllę w starciu z Górnikiem Zabrze. Dla Kacpra Kozłowskiego to już drugie trafienie w karierze. Poprzednio udało się to w trakcie kwietniowej potyczki z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Za każdym razem, gdy wpisuje się na listę strzelców, jego klub wygrywa 2:0.
W czasie niedzielnej rywalizacji z Górnikiem Zabrze liczył sobie 17 lat 282 dni. A to dodatkowo oznacza, że jako jedyny piłkarz w XXI wieku zagrał w czterech sezonach najwyższej polskiej ligi jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia. Zadebiutował wszak jeszcze w rozgrywkach 2018/2019, a potem dołączył do tego udział w zmaganiach 2019/2020 (3 mecze) i 2020/2021 (20 meczów). Poprzednim zawodnikiem z takim osiągnięciem na koncie był Krzysztof Kajrys z Ruchu Chorzów (1974/1975 - 1977/1978).
To była w ogóle udana kolejka dla młodzieżowców. Zawodnicy z polskim obywatelstwem urodzeni w 2000 roku lub później strzelili łacznie 4 gole i mieli 2 asysty. Do tego trafienie dołączył pierwszy obcokrajowiec urodzony w XXI wieku z takim dokonaniem na koncie - Ernest Muci z Legii Warszawa. Poprzednio ta grupa wiekowa osiągnęła tak pokaźny rezultat w 37. kolejce sezonu 2019/2020.