

Na inaugurację zmagań w 1. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy padły 22 bramki, ale żadnej z nich nie zdołał zdobyć młodzieżowiec. A to oznacza, że byliśmy świadkami wyjątkowej serii gier, bo pierwszej takiej od końcówki rozgrywek 2018/2019.
Sezon 2019/2020 przyzwyczaił nas, że co kilka dni na liście strzelców możemy ujrzeć nazwisko zawodnika pełniącego funkcję młodzieżowca w swoim zespole. Działo się tak bowiem od początku do końca poprzedniej edycji. Każda passa ma jednak swój kres i tak też było w tym przypadku, mimo iż szkoleniowcy nie wahali się stawiać na młodych zawodników.
Odważnie postąpił chociażby trener Wisły Kraków, Artur Skowronek. Mając do wyboru 17-letniego Aleksandra Buksę, który w poprzednim sezonie kilka razy pokazał się z doskonałej strony, oraz reprezentanta Czarnogóry, Fatosa Beqiraja, sięgnął po tego pierwszego.
Dla utalentowanego napastnika ostatnie dni są bardzo ciekawe. Zdecydował się bowiem przedłużyć kontrakt z „Białą Gwiazdą”, a wydarzenie to zostało efektownie zaprezentowane także przy udziale kapitana i symbolu krakowskiego zespołu, Jakuba Błaszczykowskiego, który również będzie kontynuował karierę pod Wawelem.
... bo warto mieć marzenia! ????⚪️????
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) August 23, 2020
➡️ https://t.co/iA5yeiyTi8
➡️ https://t.co/abZCRym48Y pic.twitter.com/8K820E1hOO
Młodzieżowcy tym razem nie pomogli również Lechowi Poznań. „Kolejorz” do siatki w wyjazdowym pojedynku z Zagłębiem Lubin trafił raz i był to gol autorstwa nowego napastnika zespołu, Mikaela Ishaka.
- Wracamy do domu, musimy się szybko zregenerować i przygotować na dwa kolejne mecze – podkreślał po końcowym gwizdku przegranego 1:2 starcia na Dolnym Śląsku trener ekipy z Wielkopolski, Dariusz Żuraw, cytowany przez oficjalną stronę klubu. Nie ulega wątpliwości, że także i doskonale znana poznańska młodzież będzie chciała szybko udowodnić, że porażka z „Miedziowymi” stanowiła wyłącznie wypadek przy pracy.
Piłkarze Lecha Poznań, Filip Marchwiński, Filip Szymczak oraz Jakub Niewiadomski otrzymali w poniedziałek powołania do reprezentacji Polski do lat 19. Kadrę prowadzoną przez selekcjonera Jacka Magierę czekają towarzyskie mecze z ???????? i ????????
— Akademia Lecha Poznań (@AkademiaLP) August 25, 2020
Więcej ⬇️https://t.co/2CFNwmVFUR
Najmłodszym graczem, który w 1. kolejce pojawił się na ligowym boisku, był Jakub Bieroński. Urodzony w kwietniu 2003 roku, a więc 17-letni zawodnik, wystąpił w podstawowym składzie Podbeskidzia Bielsko-Biała w przegranym 2:4 spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Występując w drugiej linii starał się stwarzać zagrożenie pod zabrzańską bramką, ale tym razem odpowiedzialność wziął na siebie doświadczony napastnik Kamil Biliński zdobywając dwa gole.
Wszystko wskazuje jednak na to, że w nadchodzących spotkaniach o utalentowanym zawodniku może być głośno. Trener Krzysztof Brede sięgał bowiem po niego już pod koniec ubiegłego sezonu, który bielszczanie spędzili jeszcze na zapleczu PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Brawo Kuba!????????????https://t.co/yTxKjMiSPn
— TS Podbeskidzie S.A. (@TSP_SA) August 25, 2020
„Pierwsze koty za płoty”, „pierwsze śliwki robaczywki” – te dwa powiedzenia są doskonale znane i mamy nadzieję, że znajdą zastosowanie także w kwestii bramek zdobywanych przez młodzieżowców w najwyższej klasie rozgrywkowej. Smak radości z takiego stanu rzeczy zdążył już poznać chociażby niespełna 18-letni napastnik Korony Kielce, Daniel Szelągowski, który trzema golami strzelonymi w lipcu zapracował na miano Młodzieżowca Miesiąca PKO Banku Polskiego i z uśmiechem mógł odebrać statuetkę.
Ostatni Młodzieżowiec Miesiąca PKO Banku Polskiego 2019/20 ze statuetką, jeszcze raz gratulacje dla Daniela Szelągowskiego! ????https://t.co/fhhyYAR7NB
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) August 25, 2020
Już w sobotę, 29 sierpnia, będziemy świadkami między innymi starcia Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Pod kątem ofensywnych zawodników spełniających warunki młodzieżowców zapowiada się ono niezwykle ciekawie – po jednej stronie barykady stanie bowiem urodzony w 2000 roku Mateusz Praszelik, autor fenomenalnej asysty w pojedynku z Piastem Gliwice, po drugiej zaś wspomniany Buksa.
Okazji na rozpoczęcie kolejnej znakomitej serii z młodymi zawodnikami w roli głównej – przerwanej po 39 kolejkach z rzędu z golem młodzieżowca! – z pewnością nie zabraknie także i na innych stadionach.