

Po wygranej nad Pogonią Szczecin na otwarcie 12. kolejki (4:2) PGE FKS Stal Mielec doskoczyła do ścisłej czołówki. Ekipa Adama Majewskiego ma już tylko dwa punkty straty do trzeciego miejsca w klasyfikacji PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Spotkanie między PGE FKS Stalą Mielec, a Pogonią Szczecin było z pewnością jasnym punktem w programie najwyższej polskiej ligi w tym sezonie. Każda z połów przyniosła po 3 gole, a przy podziale czasu gry na kwadranse, sędzia nie musiał zapisać strzelców jedynie między 46., a 60. minutą. Ba! To właśnie w owym starciu odnotowano dotąd najwięcej oddanych strzałów. Łącznie zawodnicy posłali piłkę na bramkę rywali 46 razy. Wraz z dodatkowym czasem gry, mecz ten potrwał 100 minut. Przeciętnie więc częściej niż co trzy minuty futbolówka była kierowana w kierunku "świątyni" przeciwników. Pod względem strzałów celnych (15, średnio raz na 6,67 minut gry) mecz ten wyszedł na 3. miejsce w tym sezonie.
Portowcy oddali 28 strzałów przy 18 próbach przeciwników. Wśród nich aż 6 miało xG powyżej 0,2 przy tylko jednej u gospodarzy. W celnych strzałach przewaga jednak była po stronie ekipy Adama Majewskiego (8:7). Oni też wygrali każdą z połów po 2:1, co w ostatecznym rozrachunku dało im triumf 4:2. Spora niespodzianka? Dość powiedzieć, że w rankingu klubowym Elo (http://www.elofootball.com/) dzieliło je przed startem prawie 200 punktów i różnica 266 miejsc! Ale już patrząc na ten sezon, to wynik, który nie budzi aż tak wielkiego zdziwienia.
W ogóle PGE FKS Stal Mielec to... pogromca medalistów z poprzedniego sezonu. Poza piątkowym triumfem nad trzecią w dwóch minionych edycjach Pogonią, Biało-Niebiescy, na inaugurację zmagań ograli Lecha Poznań (2:0). Ulegli zaś tylko Rakowowi Częstochowa (2:3), ale nawet i tej ekipie zdołali strzelić przynajmniej dwa gole, tak jak pozostałemu duetowi. Tajemnicę sukcesu stanowią w dużej mierze świetnie wykonywane stałe fragmenty gry. W ten sposób zawodnicy z województwa podkarpackiego zdobyli już 8 bramek, co jest najlepszym wynikiem w stawce. Mają też - ex aequo z Wisłą Płock - najwięcej trafień uzyskanych po strzałach zza pola karnego (po 5). Dlatego choćby legitymują się najkorzystniejszą różnicą między bramkami zdobytymi w rzeczywistości, a golami oczekiwanymi (+7,03)
Dzięki tej wygranej mielczanie odnieśli swój szósty triumf w sezonie 2022/2023. Pod tym względem lepiej prezentuje się tylko bilans Rakowa Częstochowa (8), a także Legii Warszawa (7). Ekipa Adama Majewskiego ma zaś identyczny wynik jak Wisła Płock, Pogoń Szczecin i Widzew Łódź. Po około 1/3 rozgrywek wypracowała zaś 2/3 rejestru triumfów z... minionej edycji (9). Również zdołała przekroczyć połowę swej puli punktowej (51,4% z 37 punktów) oraz jest już bardzo blisko tego wyczynu pod względem goli strzelonych (obecnie 46,2% z 39 bramek zdobytych). Jeśli zaś utrzyma swoje obecne tempo, to ich dorobek punktowy wyniesie około 54 punkty. W poprzedniej kampanii taki wynik osiągnął piąty Piast Gliwice.