

W starciu z 23 listopada Jagiellonia Białystok pokonała u siebie Wisłę Płock 5:2. W ostatnią sobotę rozprawiła się zaś 4:3 z Wartą Poznań. Pierwszą, trzecią i czwartą bramkę dla Dumy Podlasia w każdym z tych starć zdobywał zaś ten sam zawodnik - Chorwat Jakov Puljić. Stał się on dzięki temu pierwszym piłkarzem z dwoma hat-trickami z rzędu w meczach Ekstraklasy na własnym obiekcie od edycji 2016/2017.
Wtedy takim wyczynem popisał się duet graczy. Najpierw, w listopadzie 2016 roku, podobne osiągnięcie zanotował Rafał Boguski z Wisły Kraków (przeciwko Górnikowi Łęczna i Arce Gdynia odpowiednio w 15. i 17. kolejce). A kiedy sezon zmierzał już ku końcowi to w jego ślady poszedł Marco Paixao. Portugalczyk, brat obecnego rekordzisty Ekstraklasy w liczbie trafień wśród stranierich, upolował taką zdobycz w barwach Lechii Gdańsk w rywalizacji z... Jagiellonią Białystok (34. kolejka) i Pogonią Szczecin (36. kolejka). Od jego wyczynu aż do Puljicia nikt już tego nie dokonał.
Sezon dobry (2016/17), ale piłkarz zły :)
— Wojtek Bajak (@WoBaj) December 6, 2020
Zatem sprostowanie: po Rafale Boguskim był jeszcze Marco Paixao z hat-trickami dla Lechii Gdańsk w 2 meczach z rzędu u siebie w maju 2017 (34. i 36. kolejka).
Za pomyłkę przepraszam
Napastnik Jagiellonii Białystok stał się również pierwszym zawodnikiem z więcej niż jednym hat-trickiem w sezonie od edycji 2017/2018. Wtedy takim wyczynem popisali się: Igor Angulo z Górnika Zabrze, Jakub Świerczok z KGHM Zagłębia Lubin (ostatni zawodnik z hat-trickiem w dwóch kolejkach z rzędu) i Christian Gytkjaer z Lecha Poznań. Później już każdy z autorów "trójpaku" poprzestawał na pojedynczym takim osiągnięciu w ciągu edycji rozgrywek.
To był w ogóle trzeci hat-trick uzyskany przez zawodników Jagiellonii Białystok w historii swoich występów w Ekstraklasie. Pierwszy, autorstwa Jesusa Imaza, miał miejsce w sierpniu 2019 roku. Zatem Duma Podlasia od 1. do 531. swojego starcia w elicia nie zanotowała żadnego "trójpaka", by w 43 następnych spotkaniach uczynić to aż trzykrotnie. W tym okresie żaden z pozostałych klubów nie osiągnął takiej liczby (najwięcej, Legia Warszawa - 2).
Po dwóch hat-trickach z rzędu Jakov Puljić awansował na pozycję wicelidera klasyfikacji strzelców z dorobkiem ośmiu goli. A przecież w listopad wkraczał z odległą pozycją w tym rankingu. Jagiellonia Białystok ma w ogóle najskuteczniejszy klubowy duet tej edycji zmagań. Tylko ona dysponuje bowiem dwoma graczami z przekroczonym pułapem pięciu trafień. Poza Puljiciem udało się to też Jesusowi Imazowi, który trafiał w dwóch ostatnich starciach u siebie. Łącznie na ich koncie znajduje się czternaście bramek. Chorwat jest również najlepszym snajperem w meczach rozgrywanych na własnym terenie (łącznie 7 goli) w obecnych rozgrywkach.
To tylko 1 z 3 dzisiejszych bramek Jakova Puljicia ????‍♂️#JAGWAR 4:3 pic.twitter.com/W1AsRLk2Jc
— PKO BP Ekstraklasa ???? (@_Ekstraklasa_) December 5, 2020