

Miedź Legnica nie składa broni. Po wygranej 1:0 w poprzedniej kolejce nad Śląskiem Wrocław, w minioną sobotę pokonała aż 3:0 na wyjeździe Górnika Zabrze. To jej najwyższy rozmiar zwycięstwa w historii występów w Ekstraklasie.
W całej historii spotkań między tymi dwiema drużynami w najwyższej polskiej lidze odbyły się do tego sezonu trzy starcia. Wszystkie z nich wygrali goście, strzelając siedem goli przy zaledwie dwóch u gospodarzy. Ta seria została przedłużona także w sobotę. Miedź Legnicy na Stadionie imienia Ernest Pohla nie dała bowiem żadnych szans zabrskiej ekipie. Miedzianka po golach Luciano Narsingha (34. minuta) oraz Szymona Matuszka (40. minuta) już przed przerwą wyszła na dwubramkowe prowadzenie. W 72. minucie wynik ten podwyższył jeszcze Chuca, wpisując się na listę strzelców w drugiej kolejce z rzędu. Trzy z czterech celnych strzałów Miedzianki w to sobotnie popołudnie przyniosły więc zdobycz bramkową. Rywale nie zdołali z kolei ani razu pokonać Mateusza Abramowicza.
Dało to w sumie rezultat 3:0 dla legniczan. Dzięki temu Miedź ustanowiła swój nowy rekord najwyższego zwycięstwa w Ekstraklasie. W swoim jedynym dotychczasowym sezonie na najwyższym szczeblu (2018/2019) ekipa ta wygrywała maksymalnie różnicą dwóch goli - 2:0 (z KGHM Zagłębiem Lubin i Wisłą Kraków) oraz 3:1 (z Górnikiem Zabrze). W obecnej edycji zaś oba poprzednie triumfy zanotował w minimalnym rozmiarze (2:1 z Lechią Gdańsk i 1:0 ze Śląskiem Wrocław). Wygrana trzema bramkami nad zabrzanami stanowi więc najlepszy wynik tej drużyny na najwyższym szczeblu. To równocześnie jej pierwsza wygrana w gościach w trwającym sezonie.
Mecz ten dał ekipie z Dolnego Śląska mocny punkt zaczepienia w kontekście obecnej sytuacji w tabeli. Miedź Legnica zakończy zmagania przed przerwą zimową w roli outsidera. W dwóch ostatnich kolejkach pokonała jednak swoich rywali bez straty gola, co znacznie skróciło jej dystans do następnych ekip. Komplet punktów w tych potyczkach stanowi... dokładnie połowę jej całego dorobku z sezonu 2022/2023! Jeśli Lechia Gdańsk wygra w piątek w zaległym spotkaniu z Górnikiem Zabrze, wówczas legniczanie będą mieli pięć punktów straty do bezpiecznej lokaty. W razie innego wyniku - pozostaną im do nadrobienia cztery punkty.
Dużo? Gdyby nie wyniki z końcówki zmagań, dziś Miedź miałaby aż dziesięć punktów mniej niż piętnasty Piast Gliwice. Poza nią w tym czasie komplet zdołały wywalczyć jednak tylko ekipy Lecha Poznań oraz Rakowa Częstochowa. Dzięki temu zawodnicy Grzegorza Mokrego odrobili aż sześć punktów do Lechii, Korony Kielce, Jagiellonii Białystok, czy KGHM Zagłębia Lubin, a trzy do Piasta Gliwice, czyli pięciu ekip bezpośrednio poprzedzających ją w tabeli. Jeśli również drugą połowę zmagań otworzą wygraną, to pierwszy raz w historii zwyciężą w trzech kolejnych spotkaniach w Ekstraklasie.