

Piętnaście miejsc to maksymalna rozpiętość między dwiema drużynami w tabeli Ekstraklasy. Właśnie tyle dzieliło Wisłę Kraków i Pogoń Szczecin, gdy w piątkowy wieczór stawały naprzeciwko siebie. Portowcy otwierali bowiem całe zestawienie. Nikt zresztą nie może się z nimi równać w liczbie kolejek spędzonych na szczycie (8) w obecnej edycji rozgrywek. Biała Gwiazda dzierżyła zaś nieprzerwanie od piętnastej serii spotkań miano "czerwonej latarni".
Nic w tym dziwnego, skoro przez dziesięć poprzednich meczów jej dorobek nawet nie drgnął. Po remisie z Koroną Kielce 14 września w następnych starciach Biała Gwiazdu zanotowała wyłącznie porażki! W starciu piętnastej kolejki, gdy ograła ją Arka Gdynia (0:1), wyrównała rekord swojej najdłuższej serii przegranych (7). Trzy kolejne weekendy meczowe wyśrubowały jeszcze ten wynik.
Błaszczykowski dograł, Klemenz strzelił — tak przełamała się @WislaKrakowSA!#WISPOG 1:0 pic.twitter.com/znIWqXHVX7
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) December 13, 2019
Można by nawet rzec, że do granic rzadko spotykanych w najwyższej polskiej lidze. Poprzednia dwucyfrowa seria przegranych jednej ekipy miała bowiem miejsce w tych rozgrywkach na przełomie 2003 i 2004 roku. Jej autorką była zaś właśnie Pogoń Szczecin, która także nia zaznała smaku punktów w swych dziesięciu meczach z rzędu w Ekstraklasie. Ale ta passa została przedzielona na dwa sezony (2002/2003 i 2004/2005). Luka między nimi to efekt występów Portowców na zapleczu elity w edycji 2003/2004.
W jednym sezonie poprzednio dłuższą serię niż Wisła odnotowało KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W kampanii 2002/2003 przegrało aż piętnaście następujących po sobie meczów. To rekord XXI wieku, ale i całej ligi, jak chodzi o passy w jednym sezonie (ex aequo z Siarką Tarnobrzeg 1995/1996). Najdłuższy ciąg spotkań bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej to zaś dzieło Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski (lata 1998-1999) - siedemnaście. Choć w teorii członkiem najwyższego szczebla był też Dąb Katowice w 1937 roku. Wobec zawieszenia jego mecze z tamtego sezonu zostały zweryfikowane jednak jako walkowery. To oznacza... osiemnaście porażek z rzędu!
????️ Szkoleniowcy Wisły i Pogoni oceniają piątkową rywalizację ▶️https://t.co/xRCM1EoNY7 pic.twitter.com/S2Rethg69I
— Wisła Kraków SA (@WislaKrakowSA) December 13, 2019
Te niechlubne rekordy Wisła na szczęście wymazała już ze swojego horyzontu. Gol Lukasa Klemenza pozwolił jej na skromny jednobramkowy triumf nad Pogonią Szczecin, co ostatecznie zakończyło niefortunną, najdłuższą w historii występów tego klubu serię porażek w Ekstraklasie. Biała Gwiazda obecnie ma identyczny rekord pod względem kolejnych przegranych co zwycięstw na najwyższym szczeblu (po 10 meczów z rzędu).
To że ten ostatni mecz przyniósł im pełną pulę, a nie remis, oznacza jednocześnie, iż Biała Gwiazda wybroniła się przed pobiciem rekordu swej najdłuższej serii bez zwycięstwa. Od sezonu 2015/2016 wynosi on jedenaście kolejnych spotkań. I na tej liczbie poprzestała też teraz ekipa spod Wawelu.
Nadal jednak jej sytuacja w tabeli nie jest najlepsza. Dzięki triumfowi i jednoczesnej porażce ŁKS Łódź, Wisła zdołała awansować na piętnastą pozycję, ale... ex aequo z Rycerzami Wiosny. Bezpośrednia potyczka między nimi w czwartek rozstrzygnie o losach czerwonej latarni na czas przerwy zimowej.
Niezwykle waleczna i dobrze przygotowana ARKA wygrywa z Zagłębiem,a liderująca POGOŃ przegrywa z ostatnią ale kiedyś Wielką Wisłą.Niebywała determinacja i wola walki oraz dyscyplina taktyczna przełamała 1O-ciokrotną liczbę porażek i wreszcie wszyscy cieszyli się jak SKOWRONKI.
— Andrzej Strejlau (@A_Strejlau) December 13, 2019
W tym momencie obie te ekipy tracą po sześć punktów do bezpiecznej lokaty. To oznacza, że nawet triumf nie da im przed zimą średniej 1 punktu na spotkanie. Z drużyn z co najmniej tak mikrym dorobkiem jak one po dziewiętnastu kolejkach w XXI wieku uratowały się tylko: Pogoń Szczecin (11 punktów - 2017/2018), Podbeskidzie Bielsko-Biała (11 punktów - 2012/2013), KGHM Zagłębie Lubin (14 punktów - 2011/2012) i ŁKS Łódź (12 punktów - 2007/2008).
Ale może po zrzuceniu balastu psychicznego Wiśle pójdzie już lepiej? Póki co prymat pod względem najdłuższej serii porażek oraz meczów bez zwycięstwa przejęła od niej jej płocka imienniczka - z trzema kolejnymi przegranymi i sześcioma kolejnymi starciami bez pełnej puli na koncie.