

Wisła Płock rozpoczęła sezon dwiema okazałymi wygranymi. Po 2. kolejce ma na koncie już sześć punktów, siedem goli strzelonych i zero straconych. To jeden z najlepszych początków rozgrywek w wykonaniu jakiegokolwiek klubu w ostatnich latach.
W pierwszym spotkaniu tej serii spotkań Nafciarze wygrali aż 4:0 na wyjeździe z Wartą Poznań po dubletach Rafała Wolskiego oraz Hiszpana Davo. Dzięki temu wyrównali swój rekord najwyższego zwycięstwa w Ekstraklasie (wcześniej - 4:0 z Polonią Warszawa i dwukrotnie z KGHM Zagłębiem Lubin, 5:1 z Lechem Poznań). Dokonali tej sztuki już nawet w trzecim sezonie z rzędu. Zarazem równocześnie pobili swoje najlepsze osiągnięcie w roli gości pod tym względem. Dotąd poza swoim stadionem wygrywali maksymalnie różnicą trzech bramek (4:1 z Pogonią Szczecin, Polonią Warszawa i Legią Warszawa, 3:0 ze Śląskiem Wrocław i Wisłą Kraków).
Przed tygodniem z kolei zawodnicy Pavola Stano pokonali u siebie Lechię Gdańsk 3:0. W dwóch pierwszych spotkaniach zgromadzili więc sześć punktów, strzelając siedem goli, a przy tym żadnego nie stracili. Sama Wisła Płock jeszcze nigdy nie zaczęła rywalizacji w jednym sezonie od kompletu punktów na tym etapie rozgrywek. W szesnastu poprzednich edycjach spędzonych w elicie dotąd nigdy ten klub nie przekroczył bariery trzech punktów w analogicznym momencie rywalizacji.
Również w samej lidze długo nie było wyczynu na miarę Nafciarzy, czyli ekipy z kompletem wygranych po dwóch kolejkach, przynajmniej siedmioma golami strzelonymi i bilansem bramkowym +7. Ostatnio dokonała tego Legia Warszawa, która wygrała na starcie sezonu 2015/2016 aż 4:1 ze Śląskiem Wrocław i 5:0 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. W tym momencie jej licznik zawierał więc dziewięć goli i bilans bramkowy +8. Od wprowadzenia obecnego systemu punktacji (sezon 1995/1996) Wisła jest dopiero siódmą ekipą z bilansem bramkowym przynajmniej +7 po dwóch rozegranych spotkaniach.
NAJLEPSZY START ROZGRYWEK OD 1995/1996