

Drugiej kolejki obecnego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy z pewnością na całe życie nie zapomni filar Śląska Wrocław, Piotr Celeban. A to dlatego, że obrońca rozegrał okrągły, trzechsetny występ w barwach wrocławskiego klubu! Tym samym dostał się do elitarnego grona niespełna t
Liczący sobie obecnie 35 lat defensor występuje w ekipie WKS-u nieprzerwanie od 2014 roku. Już wcześniej jednak zanotował w tym klubie dwa okresy – najpierw w latach 2008-2012 zanim zdecydował się związać na dwa sezony z rumuńskim FC Vaslui, za pierwszym razem natomiast na zasadzie wypożyczenia od początku 2006 roku do połowy 2007 pomiędzy przygodami w Pogoni Szczecin i Koronie Kielce.
Śmiało zatem można powiedzieć, że Celeban widział we Wrocławiu już wszystko. Występował w nim zarówno na zapleczu Ekstraklasy, jak i poznał smak mistrzostwa Polski zdobytego w 2012 roku. Występował we wrocławskim zespole także w europejskich pucharach, wielokrotnie wyprowadzał swój zespół na murawę w roli kapitana.
Jubileuszowy, trzechsetny występ w zespole Śląska w Ekstraklasie przypadł na sobotni wieczór, kiedy to wrocławianie uporali się na wyjeździe z Wisłą Kraków wygrywając 3:1. Sam obrońca rozegrał pełne 90 minut, zatem śmiało może powiedzieć, że wszelkie czynniki niezbędne do świętowania wyjątkowego wydarzenia zostały spełnione.
Celeban na swoje wrocławskie trzy setki w najwyższej klasie rozgrywkowej pracował niemal równe 12 lat. Po raz pierwszy dla Śląska w Ekstraklasie zagrał bowiem 9 sierpnia 2008 roku. Od tej pory dolnośląska drużyna ani na moment nie opuściła szeregów elity, natomiast sam piłkarz regularnie powiększał swój dorobek, nie mając ku temu okazji tylko w czasie dwuletniego pobytu w Rumunii.

Osiągnięcia 35-latka otworzyło mu bramy do 29-osobowej już teraz listy zawodników, którzy zanotowali w Ekstraklasie 300 występów w barwach jednego klubu.
Co ciekawe, na inaugurację sezonu 2020/2021, kiedy Śląsk pokonał 2:0 Piasta Gliwice, Celeban również świętował jubileusz – rozegrał 400. mecz w rozgrywkach ligowych, biorąc pod uwagę także zmagania w Rumunii oraz innych polskich klubach.
Jak zatem widać, początek obecnego sezonu prawdziwemu symbolowi wrocławskiej ekipy upływa na wydarzeniach, do których z pewnością chętnie będzie wracał w pamięci. A sam zainteresowany bez wątpienia przyznałby, że najważniejsza jest drużyna – i tutaj również nie można powiedzieć złego słowa. Ekipa z Wrocławia weszła w nowe rozgrywki dwoma zwycięstwami i zachowuje komplet punktów jako jedna z już tylko trzech ekip – obok Górnika Zabrze oraz KGHM Zagłębia Lubin.