

Piątek nie przyniósł nawet żadnej bramki w rozgrywkach najwyższej polskiej ligi. Zarówno w rywalizacji PGE FKS Stali Mielec z Rakowem Częstochowa, jak też w konfrontacji Lechii Gdańsk z Widzewem Łódź odnotowano bowiem rezultaty 0:0. Z remisowej passy nie wyłamał się też początek soboty. Śląsk Wrocław objął wprawdzie prowadzenie, ale w końcówce Jakub Łukowski celnym strzałem z rzutu karnego dał punkt Koronie Kielce. W trzech następnych potyczkach pełne pule zapisywały na swoim koncie Lech Poznań (1:0 z Wisłą Płock), Jagiellonia Białystok (2:0 z Pogonią Szczecin) i Piast Gliwice (2:0 z KGHM Zagłębiem Lubin). Kiedy wydawało się, że trend zostało odwrócony trzy ostatnie starcia 20. kolejki znów przyniosły same remisy, choć każdy w innym stosunku: Górnik Zabrze 0:0 Radomiak Radom; Legia Warszawa 2:2 Cracovia; Warta Poznań 1:1 Miedź Legnica.
Sześć spotkań bez wyłonionego zwycięzcy przydarzyło się w Ekstraklasie pierwszy raz od 7. kolejki 2021/2022, czyli przeszło 16 miesięcy temu. Poprzednio wyższy wynik odnotowano z kolei w 5. serii spotkań edycji 2005/2006. Wtedy siedem z ośmiu (87,5%) spotkań skończyło się remisami. Wyjątek stanowiła wówczas Wisła Płock. Nafciarze pokonali 3:2 KGHM Zagłębie Lubin. Nigdy dotąd w historii najwyższego szczebla nie zdarzyła się natomiast tura z samymi remisami. Trzeci raz w XXI wieku - wraz ze wzmiankowanymi powyżej przypadkami - natomiast punkty zdobyło aż piętnaście drużyn w jednej kolejce.
Jednocześnie pierwszy raz od 22. kolejki 2021/2022 - rozgrywanej zresztą prawie dokładnie rok temu (18-21 lutego) - trzykrotnie padał bezbramkowy remis. Gdyby przyjrzeć się wynikom uzyskiwanym do przerwy, to łączny bilans spotkań bez wyłonionego zwycięzcy byłby zdecydowanie wyższy. Aż w siedmiu potyczkach nie odnotowano wszak goli w pierwszych 45 minutach. Wyłamują się z tego rejestru jedynie potyczki Wisły z Lechem (0:1), KGHM Zagłębia z Piastem (0:2), a także Legii z Cracovią (0:1).
Już drugi raz na trzy kolejki rozgrywane w 2023 roku ponad połowa spotkań zakończyła się remisami. W 18. serii bowiem pięć z dziewięciu meczów nie przyniosła nikomu triumfu. Od przerwy zimowej w sumie czternaście z dwudziestu siedmiu spotkań dało każdemu z ich uczestników po jednym punkcie do rejestru. O tym, jak wielka to anomalia niech świadczy fakt, że prawie 29% wszystkich remisów z tego sezonu padło w tym okresie, choć rozegrano wóczas ledwie 15,1% meczów. Ba! Remisy po przerwie zimowej stanowią 51,9% wszystkich rezultatów, podczas gdy średnia dla całych rozgrywek to tylko 27,4% - a przed pauzą, wynosiła zaledwie 23%.
Dość zadziwiające, ale przed remisem wyratowała się drużyna, która miała najwięcej takich spotkań w swoim dorobku. Jagiellonia Białystok już osiem razy w rejestrze zapisywała mecze bez wyłonionego zwycięzcy, w tę sobotę jednak pokonała Pogoń Szczecin. Na drugim miejscu w tym zestawieniu umocniły się Górnik Zabrze i Śląsk Wrocław (po 7). Jak jeden mąż zremisowały natomiast trzy ekipy, które przed startem 20. kolejki najrzadziej notowały takie spotkania - Raków Częstochowa, Radomiak Radom oraz Lechia Gdańsk. Obecnie każdy z tego tercetu ma już po cztery remisy. To wciąż najniższy rezultat w stawce, ale już ex aequo z Wisłą Płock.