STRONA OFICJALNA
2020.02.10
Wydarzenie 21. kolejki: Naprawdę niebezpieczny wynik...
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

Z brutalnością słynnego powiedzenia Czesława Michniewicza - "2:0 to niebezpieczny wynik..." - zderzył się w minionej kolejce duet drużyn. O ile jednak Lechii Gdańsk udało się uratować chociaż remis ze Śląskiem Wrocław po utracie tak okazałego prowadzenia, to Wisła Płock przegrała w takiej samej sytuacji z Pogonią Szczecin 2:3.

Jeszcze na nieco ponad dziesięć minut przed końcem samobójcze trafienie Michalisa Maniasa po przecięciu piłki posłanej przez Giorgiego Merebaszwilego oraz gol Jakuba Rzeźniczaka dawały Wiśle Płock komfortowe prowadzenie 2:0 nad Pogonią Szczecin. Wkrótce okazało się jednak jak złudne było to poczucie bezpieczeństwa. W ciągu kilkudziesięciu sekund Srdjan Spiridonović (rzut karny) i Marcin Listkowski doprowadzili do wyrównania. Emocje nie zdążyły jeszcze opaść po stronie sfrustrowanych utratą przewagi Nafciarzy, a na prowadzenie Portowców wyprowadził debiutant w najwyższej polskiej lidze - Paweł Cibicki. Ten rezultat utrzymał sie już do końca spotkania.

 

 

To pierwszy taki przypadek w tym sezonie. Poprzednio równie udana gonitwa udała się zaś... przeciwniczce Portowców z niedzieli, czyli Wiśle Płock. W Poniedziałek Wielkanocny w 2019 roku przegrywała ona już 0:2 ze swoją krakowską imienniczką, ale ostatecznie zdołała wygrać 3:2.

 

W edycji 2018/2019 skutecznej pogoni za rywalem dokonała też sama Biała Gwiazda. W starciu z Lechem Poznań 19 sierpnia 2018 roku w pierwszych osiemnastu minutach straciła wtedy dwa gole (Joao Amaral i Christian Gytkjaer), ale już niec ponad pół godziny później znalazła się na prowadzeniu 3:2 Ostatecznie triumfowała wtedy 5:2. W meczu tym brał udział po stronie krakowskiej drużyny Jakub Bartkowski, który w niedzielę bronił barw Pogoni. U przegranych zarówno wtedy, jak i teraz wystąpił z kolei Piotr Tomasik.

 

 

Te trzy ostatnie przypadki odrobienia tak pokaźnych strat i zakończenia zwysięsko spotkania dotyczą wyłącznie drużyn występujących na wyjeździe. Z gospodarzy poprzednio po utracie dwóch bramek z rzędu, na prowadzenie zdołał wyjść Górnik Łęczna w lutym 2016 roku. Wyniku 2:0 nie udało się w tym przypadku dowieźć do końca Koronie Kielce.

 

Dwa tygodnie wcześniej ekipa z województwa świętokrzyskiego zresztą także była niechlubnym bohaterem podobnego scenariusza. Tym razem skuteczną gonitwę zanotowała zaś właśnie Pogoń Szczecin. To było zarazem jej ostatnie zwycięstwo przed ostatnią niedzielą odniesione w meczu najwyższej polskiej ligi w którym wcześniej przegrywała już dwiema bramkami.

 

  

Na osi czasu trafienie Jakuba Rzeźniczaka, dające prowadzenie 2:0 Wiśle Płock i zwycięską bramkę Pogoni Szczecin autorstwa Pawła Cibickiego dzieli ledwie jedenaście minut. To najszybsze przejście jednej drużyny od stanu w którym przegrywa w meczu dwiema bramkami do prowadzenia w całym XXI wieku! Dotychczas najprędzej z marazmu otrząsnęło się KGHM Zagłębie Lubin, które w dwanaście minut w sezonie 2006/2007 od 1:3 z Cracovią wyszło na 4:3. Minutę dłużej w edycji 2002/2003 zajęła zaś droga Wisły Kraków z Widzewem Łódź od 0:2 do 3:2. Zarówno Miedziowi, jak i Biała Gwiazda wygrali te spotkania.

 

Również pięć minut dzielące pierwszą i trzecią bramką dla Pogoni Szczecin z meczu z Wisłą Płock także wygląda imponująco. Nie jest jednak nawet najlepszym wynikiem w obecnym sezonie. Krótszy okres czasu dzielił bowiem trzy kolejne bramki Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze (od 2:0 do 4:0 w 4 minuty).


News

22. kolejka w obiektywie

2020.02.18

News

Angulo i Steinbors, konfrontacja niezastąpionych

2020.02.13

News

Pauzujący i zagrożeni - 22. kolejka

2020.02.13

News

Sędziowie 22. kolejki

2020.02.13

News

21. kolejka: Alon Turgeman najlepiej oceniony w aplikacji!

2020.02.12

News

Oficjalny quiz Ekstraklasy: zwycięzcy w styczniu!

2020.02.10
News

Wisła P. 2:3 Pogoń - Niesamowity zwrot akcji

2020.02.09
News

Korona 0:0 Górnik - Bez bramek w Kielcach

2020.02.08
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X