

Zegar wskazywał dopiero 19. minutę meczu między KGHM Zagłębiem Lubin, a Legią Warszawa, gdy snajper gości na koncie miał już trzy zdobyte bramki w tym starciu. Był to pierwszy klasyczny hat-trick (trzy gole nieprzedzielone trafieniem innego gracza w jednej połowie) w Ekstraklasie od czerwca 2020 roku, gdy udało się to Christianowi Gytkjaerowi z Lecha Poznań przeciwko Koronie Kielce. Ostatnim graczem z podobnym wyczynem w I połowie był zaś Artur Sobiech (wtedy Lechia Gdańsk) w starciu z... KGHM Zagłębiem Lubin we wrześniu 2018 roku.
Tomas Pekhart wczoraj został strzelcem najszybszego hat-tricka w meczu @_Ekstraklasa_ od 29.05.1949 roku
— Wojtek Bajak (@WoBaj) March 22, 2021
21.03.2021: Tomas Pekhart (@LegiaWarszawa) - hat-trick w 19. minucie #ZAGLEG
29.05.1949: Mieczysław Gracz (@WislaKrakowSA) - hat-trick w 16. minucie #LGDWIS
W ogóle Pekhart został dzięki niedzielnej rywalizacji z Miedziowymi autorem najszybciej uzyskanego hat-tricka w meczu najwyższej polskiej ligi w całym XXI wieku, bijąc osiągnięcia Sobiecha (25. minuta meczu), Adama Gyurcso (także 25. minuta meczu), Krzysztofa Gajtkowskiego (28. minuta meczu), czy Dawida Jarki (29. minuta meczu). W ogóle ostatnim zawodnikiem, który szybciej niż czeski napastnik Legii Warszawa - licząc czas od rozpoczęcia starcia - skompletował takie dokonanie w Ekstraklasie był Mieczysław Gracz z Wisły Kraków 29 maja 1949 roku przeciwko Lechii Gdańsk (16. minuta meczu). Później przez te niemal kolejne 72 lata najlepszy wynik osiągnął Andrzej Zgutczyński z Górnika Zabrze 1 marca 1986 roku ze Śląskiem Wrocław. Hat-trick na jego koncie pojawił się bowiem po 20 minutach rywalizacji. Tomas Pekhart urwał więc jeszcze minutę z wyniku tegi zabrskiego napastnika.
Ale na tym "Pegas" nie poprzestał. W drugiej połowie dorzucił bowiem jeszcze jednego gola do swego dorobku! Stał się więc w ten sposób jedenastym graczem z więcej niż trzema bramkami w jednym spotkaniu w XXI wieku w Ekstraklasie, w tym trzecim obcokrajowcem. Jako ostatni przed nim sztuki takiej dokonał pomocnik Pogoni Szczecin Adam Gyurcso w listopadzie 2017 roku. Na wyjeździe przed Czechem uczynił to zaś Arkadiusz Piech w GKS Bełchatów w maju 2015 roku. W samych szeregach Legii Warszawa wyczekiwanie na podobne osiągnięcie trwało zaś... blisko pięćdziesiąt trzy lata, wtedy bowiem "czwórpak" zapisał w swym dorobku Kazimierz Deyna.
Ostatni raz 4 gole w meczu ligowym dla Legii strzelił Kazimierz Deyna 16 czerwca 1968r. w meczu z ŁKS-em.#ZAGLEG
— EkstraStats (@EkstraStats) March 21, 2021
Pekhart jest również pierwszym zdobywcą czterech punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w jednym spotkaniu najwyższej polskiej ligi od Krzysztofa Drzazgi z Wisły Kraków w marcu 2019 roku (3 gole + 1 asysta). Dzięki temu wyczynowi umocnił się w całym sezonie na prowadzeniu zarówno w tym rankingu, jak i w zestawieniu najlepszych strzelców. Obecnie na jego koncie znajduje się już 19 goli, co daje średnią 0,86 trafienia na kolejkę. Jeśli utrzyma tę skuteczność to zostanie zawodnikiem z najlepszym przeciętnym wynikiem bramkowym w przeliczeniu na liczbę możliwych spotkań w sezonie od Włodzimierza Lubańskiego w edycji 1967/1968 (średnio 0,92 gola/kolejkę). Bo sprawa korony jest - zdaje się - przesądzona. Na osiem meczów przed końcem zmagań Pekhart ma prawie dwa razy tyle trafień co następny w stawce Jesus Imaz (19-10).
Czech od pojawienia się w Ekstraklasie łącznie zdołał uzbierać na swym koncie zaś dwadzieścia cztery bramki. To najlepszy rezultat w pierwszych trzydziestu spotkaniach na tym szczeblu od czasu jego poprzednika w ataku Legii Warszawa - Nemanji Nikolicia. Reprezentant Węgier posłał bowiem piłkę do siatki 26 razy. Ale już w przeliczeniu na czas gry górą jest Pekhart. On bowiem zdobywa bramkę średnio co 89,8 min. przy 93,4 min. u "Niko".
W tym stuleciu tylko trzem zawodnikom udało się strzelić więcej goli w jednym meczu #Ekstraklasa, niż @pegas11 w #ZAGLEG ????⚽⚽⚽⚽ pic.twitter.com/Blm2GwGBqw
— PKO BP Ekstraklasa ???? (@_Ekstraklasa_) March 22, 2021