

Jagiellonia Białystok pokonała 2:1 Górnika Zabrze. Pierwszego gola dla Dumy Podlasia strzelił w tym starciu po strzale zza pola karnego Nene. To już jego czwarta taka bramka w trwających rozgrywkach. Ekipa Macieja Stolarczyka w sumie zaś w trzecim spotkaniu z rzędu trafiła po pró
Łącznie cztery bramki w 24. kolejce padły po strzałach zza pola karnego, z tego dwie odnotowano w starciu rozgrywanym w Białymstoku pomiędzy Jagiellonią, a Górnikiem Zabrze. Najpierw na próbę z dystansu zdecydował się Lukas Podolski. Według modelu goli oczekiwanych Opty miała ona 2,87% powodzenia, a jednak Sławomir Abramowicz nie zdołał jej zatrzymać. Dość szybko przyszła jednak riposta ze strony gospodarzy. Już trzy minuty później na wymianę ciosów dalekiego zasięgu zdecydował się bowiem także gracz Jagiellonii Białystok. Nene wyrównał wynik spotkania również po strzale zza "szesnastki". Model wskazuje, iż miała ona jeszcze 0,85% mniej szans niż próba "Poldiego". Ostatecznie przed końcem I połowy dobitkę z rzutu karnego na bramkę zamienił jeszcze Marc Gual i Duma Podlasia wygrała 2:1, co pozwoliło jej odskoczyć na trzy punkty od strefy spadkowej.
Jagiellonia Białystok ostatnio wyspecjalizowała się właśnie w golach strzelanych spoza pola karnego. Był to bowiem już jej trzeci mecz z rzędu z taką zdobyczą bramkową. Najpierw wynik w rywalizacji z Rakowem Częstochowa w ten sposób otworzył Jesus Imaz. Tydzień później Nene pokonał golkipera Miedzi Legnica, po próbie ulokowanej mniej więcej w połowie przestrzeni między kołem środkowym, a linią szesnastu metrów. Wreszcie w tę sobotę ten sam gracz również zaskoczył Daniela Bielicę. Jaga jest drugą drużyną z serią trzech spotkań z golem strzelonym zza pola karnego w trwających rozgrywkach po Lech Poznań na przełomie sierpnia i września.
Ekipa Macieja Stolarczyka dzięki temu awansowała na pierwsze miejsce w liczbie bramek zdobytych dzięki próbom z dystansu. Krótko - od sobotniego wieczora do niedzielnego popołudnia - była nawet samodzielnym liderem. Ostatecznie jednak Nika Kwekweskiri z Lecha Poznań także pokonał bramkarza Piasta Gliwice po strzale spoza "szesnastki". Obie drużyny mają po osiem goli strzelonych w tej edycji rozgrywek w ten sposób. Dla Dumy Podlasia to 24,2% całego dorobku, dla Kolejorza - 25%. Zarazem w każdym z tych trzech spotkań Jaga strzelała gola o xG poniżej 0,03.
Sam Nene wyrósł na czołowego specjalistę od strzałów z dystansu. Poza golami uzyskanymi w ten sposób w dwóch ostatnich kolejkach w sezonie 2022/2023 zdobył jeszcze dwie bramki po próbach zza pola karnego. Tak jak Jaga awansowała na 1. miejsce w klasyfikacji drużynowej, tak on zajmuje pod tym względem pozycję lidera indywidualnie. Dzieli ją jeszcze z Bartłomiejem Pawłowskim. Tyle, że wszystkie jego trafienia osiągnęły wartość xG poniżej 0,04. Przeciwko Rakowowi było to 0,0171; z Miedzią 0,0377; w rewanżu z tym samym rywalem 0,0123; a w ostatnią sobotę z Górnikiem Zabrze 0,0202. Tylko on ma cztery gole poniżej progu 0,04; w kategorii mniej niż 0,03 lideruje wespół ze swoim sobotnim rywalem - Lukasem Podolskim (po 3). Obniżając pułap do 0,02 jest najlepszy ex aequo z Łukaszem Łakomym (po 2).