

Po raz drugi w tym sezonie do bezpośredniego boju stanęły drużyny zajmujące dwie najwyższe pozycje w tabeli. W pierwszym takim starciu - rozgrywanym 1 września - role te pełniły Śląsk Wrocław i Pogoń Szczecin. Dziś najwyżej rozstawionymi zespołami są natomiast Legia Warszawa oraz Cracovia.
Zamiar przewrotu na samym szczycie w sobotę w wykonaniu Pasów uniemożliwiły trafienia Domagoja Antolicia i Waleriana Gwilii, zadane jeszcze w I połowie. Przybyszy spod Wawelu stać było tylko na odpowiedź z rzutu karnego Sergiu Hanki. Taki rozkład bramek oznaczał ósme zwycięstwo z rzędu u siebie Legii i w pakiecie powiększenie zapasu nad najgroźniejszym przeciwnikiem z trzech do sześciu punktów.
Prosto do celu! ⚽????
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 29, 2020
Plasowany strzał Waleriana Gwilii ozdobą hitu w Warszawie ????#LEGCRA 2:1
To najwyższa przewaga lidera nad wiceliderem w sezonie 2019/2020. Poprzednio bardziej okazały dystans dzielił posiadaczy dwóch pierwszych lokat w Ekstraklasie po 23. kolejce poprzedniej edycji zmagań. Wtedy Lechia Gdańsk byla o siedem punktów nad... Legią. Zapas ten ostatecznie pogubiła w ciągu ledwie siedmiu spotkań. Zresztą i sama Legia, kiedy poprzednio znajdowała się na pierwszej lokacie oddzielona równie pokaźnym buforem od reszty co obecnie (18. kolejka 2014/2015), ostatecznie nie zdobyła mistrzostwa Polski, przegrywając z Lechem Poznań.
Od tego czasu aż do dziś, poza Lechią w zeszłym sezonie, jeszcze tylko Piast Gliwice na pierwszym miejscu miał przynajmniej równie dużą przewagę, jak obecnie stołeczna ekipa (6-10 punktów między 9., a 18. kolejką sezonu 2015/2016). Ale podobnie jak Legia i Lechia także i on musiał zadowolić się medalem z innego kruszcu niż złoto.
Legia Warszawa jest liderem tabeli już po szóstej kolejce z rzędu. To także najdłuższa seria na szczycie w obecnych rozgrywkach. Poprzednio najlepszy wynik - pięć z rzędu (8.-12.) - należał do Pogoni Szczecin. Sami Wojskowi ostatnio równie długo nieprzerwanie gościli na szczycie w sezonie 2015/2016. Wraz z Portowcami mają też w sumie najwięcej kolejek w roli lidera w tej edycji zmagań (po 8).
Zawodnicy Aleksandara Vukovicia powrócili też dzięki wygranej do średniej punktowej 2/mecz. Ostatnio legitymowali się nią po 19. kolejce. W zeszłej edycji Lechia Gdańsk na tym etapie miała jednak nawet lepszy wynik - 2,04/mecz. Za to od sezonu 2013/2014 nikt nie zanotował tak dużej liczby zwycięstw (15), co obecnie Legia (wtedy także Legia - 16), od rozgrywek 2007/2008 nikt zaś nie strzelił tylu goli Wojskowi (51) po 24 kolejkach (wtedy: Wisła Kraków - 55).
50. gol @LegiaWarszawa w tym sezonie @_Ekstraklasa_
— Wojtek Bajak (@WoBaj) February 29, 2020
W poprzednim sezonie pierwsza drużyna strzeliła 50. gola w 28. kolejce (Wisła Kraków)
Ostatnią drużyną z 50 golami po 24 kolejkach była także Legia Warszawa w sezonie 2015/2016.#LEGCRA