

Rzut karny wyegzekwowany w końcówce meczu z Piastem Gliwice był już dziesiątą bramką zdobytą przez piłkarza Lechii Gdańsk, Flavio Paixao, w bieżącym sezonie rozgrywek. Oznacza to, że już w siódmym sezonie z rzędu najwyższej polskiej ligi legitymuje się on dwucyfrowym dorobkiem st
Flavio Paixao z Lechii Gdańsk został już szóstym piłkarzem z dwucyfrowym dorobkiem strzeleckim w sezonie 2020/2021 w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Wyprzedzili go bowiem: Tomas Pekhart (Legia Warszawa), Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok), Jesus Jimenez (Górnik Zabrze), Kamil Biliński (Podbeskidzie Bielsko-Biała), a także Jakub Świerczok (Piast Gliwice). Tylko dwaj z nich - obaj Hiszpanie - jednak dokonali takiej sztuki również w poprzedniej edycji zmagań. Tymczasem Portugalczyk trafił przynajmniej dziesięciokrotnie do siatki przeciwników w siódmej odsłonie rozgrywek z rzędu na najwyższym szczeblu w Polsce!
Gdy trzeba wywalczyć rzut karny i zamienić go na gola dającego arcyważny remis w ostatniej akcji meczu - wezwij kapitana! ©
— PKO BP Ekstraklasa ???? (@_Ekstraklasa_) April 17, 2021
Flavio Paixao bohaterem @LechiaGdanskSA, w starciu z @PiastGliwiceSA trafił po raz 1⃣0⃣. w obecnym sezonie!#LGDPIA 2:2 pic.twitter.com/v75zs0BBej
Ta passa rozpoczyna się jeszcze w kampanii 2014/2015, którą Paixao w barwach Śląska Wrocław zakończył z osiemnastoma bramkami na koncie. W następnym sezonie, gdy bronił barw wrocławian, a od przerwy zimowej już Lechii Gdańsk, pokonał golkiperów rywali jedenaście razy. Potem zaś kolejno osiągał w szeregach ekipy Lwów Północy: dwukrotnie 10 goli (2016/2017 i 2017/2018), 15 goli (2018/2019), 14 goli (2019/2020). Od soboty dzięki bramce zdobytej z Piastem Gliwice wiadomo już, że dwucyfrowy wynik zapisze na swoim koncie także i w bieżącej edycji zmagań.
W XXI wieku był on już po poprzedniej kampanii pierwszym zawodnikiem z co najmniej dziesięcioma golami w sześciu sezonach z rzędu. Toteż i jednocześnie jako jedyny w trwającym stuleciu legitymuje się serią o jedną odsłonę rozgrywek dłuższą z "dwucyfrówką" na koncie. Ostatnim zawodnikiem przed Paixao w całej historii ligi z takim osiągnięcie na koncie był Andrzej Szarmach, broniący w latach 70. barw Górnika Zabrze i Stali Mielec. Sławny "Diabeł" dokonał tego w latach 1972-1979 (10 - 10 - 13 - 16 - 11 - 13 - 15 goli). Od tamtych wyczynów najbliżej podobnego osiągnięcia stał Maciej Żurawski. Gdyby w kampanii 2000/2001 zdobył dwie bramki więcej, wówczas i na jego koncie zagościłaby passa siedmiu sezonów z dwucyfrowym rezultatem. Portugalczyk jest też pierwszym piłkarzem z pięcioma kolejnymi edycjami z takim rezultatem w barwach jednego zespołu w XXI wieku. Przed nim najlepszym wynikiem w bieżącym stuleciu również legitymował się "Żuraw" (4 sezony z rzędu w Wiśle Kraków).
Pierwszy zawodnik z taką bramkową serią w #Ekstraklasa od Andrzeja Szarmacha ponad 40 lat temu! ????‍♂️ Gratulacje Flavio!⚽ pic.twitter.com/l30TaQQp4b
— PKO BP Ekstraklasa ???? (@_Ekstraklasa_) April 19, 2021
W przyszłym sezonie Flavio Paixao będzie mógł zaś wyrównać wynik Ernesta Pohla z ośmioma sezonami z rzędu (1959 - 1965/2966) z przynajmniej dziesięcioma golami (21 - 10 - 24 - 12 - 12 - 13 - 16 - 15)! Portugalczyk jest już także coraz bliżej Klubu 100. Dzięki bramce zdobytej z Piastem Gliwice wyśrubował rekord bramek zdobytych przez obcokrajowców, ustalając go na poziomie 89 trafień. Brakuje mu więc zaledwie jedenastu strzałów posłanych do siatki przeciwników. Czy napastnikowi Lechii Gdańsk uda się wygrać ten wyścig z czasem? Kiedy skompletował "dwucyfrówkę" w tej edycji zmagań liczył sobie już 36 lat 210 dni. Ostatnim starszym posiadaczem takiego wyczynu był Tomasz Frankowski, który dziesiątego gola w sezonie 2011/2012 strzelił w wieku 37 lat 214 dni.