

Przed 25. serią gier Górnik zajmował miejsce w strefie
spadkowej. W piątek do Zabrza przyjechała Wisła, która miała o 7 punktów więcej
w ligowej tabeli od gospodarzy. W 17. minucie Mateusz Szwoch otworzył wynik, a
Dawid Kocyła podwyższył rezultat tuż przed zejściem do szatni. W drugiej
połowie strzelanie dla zespołu z Roosevelta rozpoczął były zawodnik Nafciarzy –
Damian Rasak. Sprawy w swoje nogi wziął Lukas Podolski, doprowadzając do wyrównania,
a kilkanaście minut później dał zwycięstwo swojej drużynie, dzięki czemu Górnik
awansował na bezpieczne miejsce w tabeli.
Już raz w sezonie 2022/23 zdarzyło się, że Górnik
przegrywał, ale zdołał wyszarpać trzy punkty. Miało to miejsce w Kielcach.
Wówczas podopieczni Bartoscha Gaula odrobili jednobramkową stratę. Również do
szatni schodzili z bagażem jednego gola, lecz po zmianie stron zadawali dwa
ciosy za trzy punkty.
W bieżących rozgrywkach oglądaliśmy spektakularny powrót podobny do tego z Zabrza. W 10. kolejce Miedź Legnica również objęła
dwubramkowe prowadzenie przy Łazienkowskiej. Podopieczni Kosty Runjaicia do wyrównania
doprowadzili jeszcze przed przerwą, a w drugiej odsłonie postawili kropkę nad "i".