
Wszyscy sympatycy Lecha już od dawna mieli zakreśloną w kalendarzu datę 19 marca 2022 roku. Jubileuszowy jubel, jak potocznie mówi się na huczną uroczystość z udziałem wielu osób, miał być efektowny i godny historii siedmiokrotnych mistrzów Polski. Jak na tak wyjątkową okazję przystało, chętnych do wspólnego świętowania było wielu – na trybunach stawiło się aż 40 072 kibiców. W tym sezonie na żadnym meczu PKO BP Ekstraklasy nie było większej widowni. Nie zabrakło honorowych gości, w tym przede wszystkim byłych, zasłużonych piłkarzy i trenerów Kolejorza, czy też władz Ekstraklasy SA oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Na zgromadzonych czekały liczne atrakcje. Zaplanowano je w ciągu całego dnia nie tylko na stadionie, ale i w mieście. Klubowymi flagami przyozdobiono drogi prowadzące na poznańską arenę, a także pojazdy komunikacji miejskiej. Wokół obiektu pojawiły się grafiki upamiętniające najlepszych graczy w historii klubu, a wnętrze stadionu rozświetliła laserowa animacja z symboliczną dla Lecha lokomotywą. Zadbano też o historyczną playlistę, do tego przed pierwszym gwizdkiem na murawie wystąpił Liber.

Piłkarze Kolejorza wystąpili w przygotowanych specjalnie na tę okazję strojach retro. Koszulki nawiązywały stylem do trykotów z 1983 roku – w którym to Lech po raz pierwszy zdobył tytuł mistrzowski. Warto podkreślić, że ubiór do okazji dostosowali też goście z Białegostoku. Oni także zaprezentowali się w okolicznościowych koszulkach.
Istotnym elementem obchodów było wyłonienie członków Złotej XI 100-lecia. Na najlepszych zawodników w dziejach klubu czekały pamiątkowe medale, a ich wybory dokonali kibice w głosowaniu. Ostatecznie uhonorowano następujących graczy: Piotr Mowlik – Hieronim Barczak, Bartosz Bosacki, Damian Łukasik, Marek Rzepka – Jarosław Araszkiewicz, Roman Jakóbczak, Mirosław Okoński, Semir Stilić – Teodor Anioła, Robert Lewandowski. Postawiono więc na piłkarzy, którzy w sumie zaliczyli aż 2143 występy w Ekstraklasie.
Tak starannie przygotowane obchody zasługiwały tylko na zwieńczenie w postaci korzystnego wyniku na boisku. I podopieczni Macieja Skorży nie zawiedli. Wprawdzie na gole trzeba było czekać do drugiej połowy, ale wejście na boisko Joao Amarala mocno poprawiło grę Lecha, który w końcu wygrał 3:0. Taki rezultat pozwolił poznaniakom zrównać się punktami w tabeli z drugim Rakowem Częstochowa.