

Kulminacyjny punkt kolejki stanowiła rywalizacja dwóch najwyżej sklasyfikowanych drużyn w PKO Bank Polski Ekstraklasie - Legii Warszawa oraz Rakowa Częstochowa. Wojskowi pokonali gości 3:1, dzięki czemu skrócili dystans do lidera. Dla Medalików to jednocześnie koniec rekordowej s
Spotkanie to obdarzono mianem "hitu" jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Mierzyły się w nim bowiem dwie najlepsze drużyny pod względem zdobytych punktów, zwycięstw, meczów bez porażki, bilansu bramkowego, goli strzelonych i z dwiema najlepszymi seriami starć ze zdobyczą punktową. Piłkarze unieśli brzemię odpowiedzialności. Konfrontacja ta przyniosła cztery bramki zdobyte, dwanaście celnych strzałów oraz dokładność podań po obu stronach na pułapie powyżej 80%. Ostatecznie zwycięsko wyszli z niej gospodarze. Najpierw Tomas Pekhart otworzył wynik po raz trzeci w czterech ostatnich meczach (pierwszy gol Wojskowych w premierowym kwadransie spotkania w trwającym sezonie). Gdy zegar pokazywał 30. minutę rezultat podwyższył Rafał Augustyniak. Wprawdzie kilkadziesiąt sekund później Raków złapał kontakt za sprawą akcji duetu Bartosz Nowak/Ivan Lopez, ale ostatnie słowo należało do graczy Kosty Runjaicia. W 63. minucie Paweł Wszołek czwarty raz w tym sezonie skierował piłkę do siatki głową.
W ten sposób zakończyła się seria 18 meczów bez porażki Rakowa Częstochowa. To było najlepsze osiągnięcie w historii tego klubu. W starciach poprzedzających bezpośrednio konfrontację z Legią Medaliki wygrały piętnaście razy, a do tego dołączyły trzy remisy, co oznaczało 48 z 54 możliwych punktów (88,9%). Zanotowali przy tym bilans bramkowy 40-7, czyli średnio 2,22 gola strzelonego i 0,39 gola straconego. Nawet w całej lidze długo nie było tak okazałego wyniku. Poprzednio udało się lepszy rezultat zapisać na swym koncie Lechowi Poznań między 2009, a 2010 rokiem. Wówczas Kolejorz pozostawał niepokonany w dwudziestu pięciu kolejnych starciach. W pojedynczym sezonie dłużej bez porażki niż Raków utrzymywał się Lech 2009/2010 (22 mecze z rzędu).
Wynik ten przyniósł jednak całkiem istotny zwrot akcji w wyścigu po mistrzostwo Polski. Gdyby Raków Częstochowa wygrał, to wówczas Legia potrzebowałaby trzynastu punktów więcej od Medalików w ośmiu ostatnich kolejkach. Rozstrzygnięcie z soboty oznacza, że bufor ten zmniejszył się do siedmiu punktów. Wprawdzie w tabeli dzieli je dystans równy puli za dwie wygrane. Wobec zwycięstwa zespołu Marka Papszuna 4:0 w pierwszym spotkaniu między tym duetem, w razie identycznej liczby punktów, w klasyfikacji końcowej to częstochowianie znajdą się jednak nad Wojskowymi. Osiemnaście punktów w ośmiu ostatnich kolejkach - czyli średnio 2,25 punktu na mecz - da im bezwarunkowo mistrzostwo Polski. Każda strata punktów Legii obniży ten próg.
Obie drużyny mają teraz identyczną liczbę meczów bez porażki (23, czyli 88,5%). Po dwudziestu sześciu kolejkach rozgrywek ostatnio taka sytuacja miała miejsce w edycji 2006/2007, gdy KGHM Zagłębie Lubin legitymowało się 15 zwycięstwami i 8 remisami, a Wisła Kraków 9 zwycięstwami i 14 remisami. Jednocześnie od edycji 2012/2013 nie było prowadzącego duetu z tak wysokim wynikiem punktowym (razem zdobyły 116 punktów). Po sobotnim triumfie Legia przejęła z rąk Rakowa prymat pod względem najdłuższej obecnej serii bez porażki. Wynosi ona aktualnie trzynaście spotkań z rzędu, na co składa się 9 zwycięstw i 4 remisy. Ostatnio lepszy rezultat klub ten zanotował w elicie w 2021 roku (16 meczów z rzędu). U siebie natomiast Legia Warszawa jest niepokonana od piętnastu meczów. Zdobyła w nich 37 na 45 możliwych punktów.