

Przed startem 6. kolejki żadna z drużyn PKO Bank Polski Ekstraklasy nie prezentowała się tak słabo w ofensywie jak Piast Gliwice. Podopieczni Waldemara Fornalika mieli na swoim koncie zaledwie jedną bramkę zdobytą. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja ich rywali - PGE FKS Stal Mielec zajmowała drugie miejsce pod względem goli strzelonych, notując dziesięciokrotnie więcej trafień od zespołu Piastunek. Tylko najbardziej optymistyczni kibice gliwiczan przewidzieliby, że starcie obydwu drużyn zakończy się zwycięstwem gospodarzy 4:0 i hat-trickiem Kamila Wilczka.
Przewaga podopiecznych Waldemara Fornalika była widoczna od samego początku spotkania. Po raz pierwszy udokumentowali ją w 23.minucie, gdy Wilczek przyjął piłkę na klatkę piersiową i precyzyjnym wolejem pokonał Bartosza Mrozka. W drugiej części meczu było tylko lepiej. Doświadczony napastnik Piasta Gliwice najpierw skorzystał z podania Grzegorza Tomasiewicza, a chwilę później z dogrania Michała Chrapka. Czwartego gola strzelił Damian Kądzior, ale to Kamil Wilczek był bohaterem tego spotkania, notując 3 trafienia.
Dla 34-latka był to pierwszy hat-trick w Ekstraklasie od sezonu 2014/2015. Wilczek zdobył wówczas koronę króla strzelców, a sporą część sukcesu osiągnął w meczu z GKS Bełchatów. Do siatki trafił w tamtym spotkaniu aż czterokrotnie, w wielkim stylu żegnając się z rozgrywkami w Polsce. Po siedmiu latach wrócił do Ekstraklasy, by ponownie zdobywać bramki seriami. Jego hat-trick z meczu 6. kolejki sezonu 2022/2023 był pierwszym tego typu wyczynem w bieżących rozgrywkach.