

Po siódmej kolejce ubyło ostatnie "zero" po stronie porażek w sezonie 2022/2023. Sprawcą tego wyczynu był właśnie jeden z trójki beniaminków - Widzew Łódź. Na stadion tej drużyny przybyła Wisła Płock. Nie dość, że legitymująca się imponującą średnią punktową (2,67/mecz) - jako pierwszy zespół od edycji 2009/2010 - to jeszcze z iście huraganową ofensywą (średnio 3 gole/mecz). Na pierwszą bramkę Nafciarze musieli poczekać aż do doliczonego czasu gry. Trafienie Davo z rzutu karnego jednak tylko zniwelowało straty. Wcześniej wszak ekipa Janusza Niedźwiedzia dwukrotnie po strzałach zza pola karnego zdołała pokonać Bartłomieja Gradeckiego. Ostatecznie więc ta potyczka zakończyła się wynikiem 2:1 dla gospodarzy. U siebie w Ekstraklasie jeszcze nigdy nie polegli z płocczanami, notując siedem wygranych oraz jeden remis w ośmiu spotkaniach.
To był ostatni mecz soboty w najwyższej polskiej lidze. Wcześniej już dwaj towarzysze Widzewa Łódź w wędrówce z 1. Ligi ku elicie zdążyli też przetrzeć te szlaki. Miedź Legnica w identycznym stosunku co łodzianie wygrała na swoim obiekcie. Jej przeciwnikiem była zaś Lechia Gdańsk. Miedzianka dowiozła wygraną, choć grała przez godzinę w osłabieniu. Za czerwoną kartkę wyleciał bowiem strzelec pierwszego gola - Santiago Naveda. Tuż po przerwie jednak prowadzenie podwyższył Luciano Narsingh. I mimo, że Lwy Północy odpowiedziały kilkadziesiąt sekund później (Maciej Gajos), a ich przewaga w posiadaniu piłki wyniosła 76-24% (!), w podaniach zaś 264-87, to jednak trzy punkty zostały na Dolnym Śląsku. Dla Miedzi to pierwsza wygrana w trwającym sezonie.
O ile Miedzianka oraz Widzew grały na swoim terenie, to Koronie Kielce przyszło walczyć na wyjeździe. Ostatni z czasowników wydaje się wyjątkowo trafny w kontekście tego prestiżowego spotkania. W sobotę bowiem wypadała jej rywalizacja z wieloletnim lokalnym przeciwnikiem - Radomiakiem Radom. I jako jedyna także z tercetu zakończyła zmagania z czystym kontem, a przy tym wykazała się pod bramką przeciwnika taką samą skutecznością co dwóch pozostałych beniaminków. Podobnie jak oni strzeliła po jednym golu w każdej z połów. Dzięki temu zakończyła rywalizację z wynikiem 2:0.
Do tej serii spotkań beniaminki wywalczyły łącznie 15 punktów na 54 możliwe, czyli zaledwie 27,8%. Miniona kolejka pozwoliła im jednak się odkuć, bo w tym momencie współczynnik ten wzrósł już do 38,1%. Widzew i Korona z identycznym dorobkiem plasują się w górnej połowie tabeli (odpowiednio 7. i 8. miejsce, decyduje liczba goli strzelonych). Miedź jest w tym momencie przedostatnia w tabeli. Trzech beniaminków występowało w ostatnim czasie także w sezonach 2021/2022 (Radomiak Radom, Bruk-Bet Termalica i Górnik Łęczna) oraz 2020/2021 (Podbeskidzie Bielsko-Biała, PGE FKS Stal Mielec, Warta Poznań). W tym czasie komplet zwycięstw takich zespołów w jednej kolejce udało się uzyskać tylko dwukrotnie (23. kolejka 2021/2022 i 27. kolejka 2020/2021).