

W pierwszej połowie sezonu Piast Gliwice wygrał z PGE FKS Stalą Mielec aż 4:0. Niewiele gorzej poszło Lechowi Poznań w konfrontacji z Lechią Gdańsk. Ostatecznie padł tam wynik 3:0 dla Kolejorza. Żądza rewanżu po drugiej stronie barykady jest więc zapewne spora.
PGE FKS STAL MIELEC - PIAST GLIWICE
Po pierwszej połowie zmagań między tymi dwoma drużynami w tabeli było jedenaście punktów i dziewięć miejsc różnicy na korzyść PGE FKS Stali Mielec. Pięć meczów na wiosnę sprawiło, że dystans ten zmniejszył się do siedmiu lokat oraz ledwie sześciu punktów. W razie wygranej gliwiczan dziś, będzie je zatem dzieliła pula za jedno zwycięstwo. Z historycznej perspektywy to właśnie goście są w lepszej sytuacji. Z pięciu spotkań z Biało-Niebieskimi w Ekstraklasie wygrali trzy razy, zremisowali raz i ponieśli jedną porażkę. W każdym starciu strzelali przynajmniej pojedynczego gola (średnio 2,2/mecz).
Przyczyny spadku formy przedstawicieli województwa podkarpackiego w elicie są dość klarowne. To brak skuteczności. W pięciu ostatnich meczach tylko raz byli w stanie pokonać bramkarzy przeciwników. Na swoim obiekcie zaliczył serię trzech meczów z rzędu bez trafienia. W ubiegłą niedzielę nawet 6 celnych strzałów (z 12 w ogóle oddanych) nie wystarczyło do pokonania Daniela Bielicy z Górnika Zabrze, podczas gdy przeciwnik wykonał 1 celną próbę i wygrał!
WARTO WIEDZIEĆ:
LECH POZNAŃ - LECHIA GDAŃSK
Oba kluby są mocno poranione w lidze po ostatnich tygodniach. W sześciu poprzednich meczach i Lech Poznań i Lechia Gdańsk najpierw zdobyły po osiem punktów (2x wygrana, 2x remis), ale później dołączyły do tego rejestru dwie porażki z rzędu. Kolejorza kosztowało to utratę pozycji w TOP-3. Lwy Północy z kolei spadły "pod kreskę". Różnice jednak są minimalne. Ekipa Johna van den Broma ma identyczny dorobek, co trzeci Widzew Łódź. Trójmiejski zespół w razie korzystnych rezultatów w tej kolejce mogłaby z kolei przeskoczyć aż na 13. miejsce.
Gdyby oprzeć się na historii, to przewaga leży po stronie Kolejorza. Wygrał on 52,5% wszystkich konfrontacji z gdańszczanami. Na jego boisku współczynnik ten wynosi z kolei aż 67,7%. Lechia z kolei przy Bułgarskiej wygrała tylko cztery razy w trzydziestu jeden podejściach (12,9%). Rzadko natomiast ostatnio w ogóle między nimi notowane są remisy. Już dziesięć kolejnych starć liczy seria bez takiego rezultatu w rywalizacji tego duetu (7x wygrana Lecha, 3x wygrana Lechii). W pięciu ostatnich potyczkach zwycięzcy ani razu nie stracili gola.
WARTO WIEDZIEĆ: