

Obecnie licznik wskazuje już sześć kolejek z rzędu bez bezbramkowego remisu. Jeśli w żadnym z piątkowych meczów na tablicy z wynikiem końcowym nie pojawią się dwa zera, będzie to oznaczać pięćdziesiąt kolejnych spotkań LOTTO Ekstraklasy z minimum jednym golem. O taką serię postar
ARKA GDYNIA - POGOŃ SZCZECIN
Od powrotu Arki Gdynia do Ekstraklasy w 2016 roku Pogoń Szczecin pokonała ją we wszystkich rozegranych spotkań. Oznacza to serię pięciu zwycięstw z rzędu nad Arkowcami. Dotychczas tak długie passy Portowcy notowali tylko z GKS Katowice (1978/1979 - 1983/1984), Wisłą Kraków (1978/1979 - 1982/1983) oraz Polonią Bytom (1963/1964 - 1966/1967). Jeśli wygrają także w piątek, wówczas pobiją zatem swój rekord pod względem najdłuższej serii triumfów z jednym rywalem w Ekstraklasie. W tych pięciu spotkaniach Pogoń łącznie strzeliła Arkowcom aż piętnaście goli. To oznacza średnią trzech bramek na mecz. Tyle też Pogoń zdobywała w każdym ze swych zwycięskich starć w Gdyni w najwyższej polskiej lidze.
Oba zespoły mają identyczną liczbę zwycięstw w bieżącym sezonie (po 4). Portowcy cały swój dorobek w tym zakresie wypracowali w pięciu ostatnich starciach. Na przestrzeni całych rozgrywek Arka jednak rzadziej przegrywa niż Pogoń. Ma tyle samo porażek, co wygranych. Właśnie ten klub legitymuje się obecnie w stawce najniższą liczbą goli straconych (14) w bieżącym sezonie. A już prawdziwą sztuką staje się pokonanie golkipera gdyńskiego zespołu w II połowie (6 straconych goli), zwłaszcza w ostatnim kwadransie (1). W obu tych fragmentach gry gdynianie są na pierwszym miejscu pod względem najmniejszej liczby poniesionych strat.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli Arka Gdynia strzeli gola, będzie to jej 450. bramka zdobyta w Ekstraklasie
- Pogoń Szczecin oddaje najwięcej strzałów w tym sezonie (średnio - 15,2/mecz)
- W sześciu ostatnich meczach między tymi drużynami nie padł żaden remis
PIAST GLIWICE - WISŁA KRAKÓW
To będzie starcie drużyny z największą liczbą meczów ze strzelonym golem w tym sezonie z zespołem z największą liczbą strzelonych goli. Piast wszak jako jedyny w każdej kolejce trafiał minimum raz. Z kolei Wisła Kraków już dwadzieścia pięć strzałów zmieściła w siatce przeciwników.
Jeśli gliwiczanie pokonają także bramkarza Białej Gwiazdy, wówczas będą mogli świętować pobicie swego najlepszego osiągnięcia pod względem najdłuższej serii ze strzelonym golem w Ekstraklasie. Po poprzednim spotkaniu ich licznik w tej kategorii wynosi bowiem piętnaście meczów z rzędu z golem na koncie, co pozwoliło wyrównać rekord z 2017 roku. Dodatkowo Piast stoi też przed szansą na odniesienie 100. zwycięstwa w lidze. Jeśli natomiast zremisuje, wtedy pobije swój rekord w najdłuższej serii spotkań zakończonych podziałem punktów.
W pięciu ostatnich meczach gliwiczanom nie udało się jednak odnieść żadnej wygranej z Wisłą Kraków. Biała Gwiazda za to pokonała gospodarzy piątkowego starcia w trzech z czterech poprzednich potyczek. W dwóch meczach z rzędu z Piastem nie straciła zaś żadnego gola. Jeśli trafi choć raz w piątek, już będzie na dobrej drodze do zdobyczy punktowej, bo nigdy nie przegrała w Gliwicach w meczach w których zdobywała choć jedną bramkę.
A ma kto zdobywać bramki w szeregach zespołu Macieja Stolarczyka. W trzech ostatnich meczach Jesus Imaz trafił bowiem do siatek przeciwników aż pięciokrotnie. Razem ze Zdenkiem Ondraskiem ich łączny bilans wynosi już trzynaście goli. Tworzą zatem - ex aequo z Marcinem Robakiem i Piotrem Celebanem ze Śląska Wrocław - najskuteczniejszy klubowy duet tego sezonu. Wisła dzięki nim jest jedynym zespołem w stawce posiadającym więcej niż jednego gracza z co najmniej sześcioma trafieniami na koncie. Z kolei Piast (także ex aequo ze Śląskiem) ma najwięej graczy, którzy strzelili w tym sezonie gola (11).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli zagra Marcin Pietrowski (Piast Gliwice), będzie to jego 250. mecz w Ekstraklasie
- Wisła Kraków ma najlepszy bilans bramkowy w tym sezonie (+10)
- Obie drużyny mają taki sam bilans spotkań w tym sezonie (6 zwycięstw, 4 remisy, 3 porażki)