

W zdobyczach bramkowych zespołów, które zagrają w sobotę, nie ma krzty przypadku. Taktyka każdej z drużyn zakłada konkretny etap meczu, w którym ruszają one do ataku i strzelają gole. Ze szwajcarską precyzją potrafią egzekwować swój plan, pozwalający maksymalnie wykorzystać słabe
Na starcie Radomiaka Radom z ŁKS Łódź nie wypada się spóźnić. Gospodarze swoje spotkania rozpoczynają z wysokiego C, bo mają najwięcej trafień zaliczonych w pierwszych kwadransach (3). Co więcej: aż dwanaście z dwudziestu ostatnich goli strzelili w ciągu pierwszych trzydziestu minut rozgrywanych meczów. Zaleca się również uważne śledzenie losów potyczki do ostatniego gwizdka sędziego, bo piłkarze Kazimierza Moskala połowę swych bramek zdobyli w doliczonym czasie gry. Swoje jedyne dwa zwycięstwa beniaminek osiągnął dzięki trafieniom po 90 minucie gry i w obu przypadkach na listę strzelców wpisali się wówczas zmiennicy. Łącznie w tym sezonie ŁKS Łódź strzelił sześć goli (najmniej), a autorami wszystkich byli obcokrajowcy.
WARTO WIEDZIEĆ:
7 ostatnich goli Radomiaka strzelili obcokrajowcy
Wszystkie gole ŁKS strzelili obcokrajowcy
Więcej informacji: tutaj
Piłkarze Widzewa Łódź i PGE FKS Stali Mielec skrajnie inaczej podchodzą do tematu rozkładania sił. Zawodnicy z Podkarpacia od pierwszych minut starają się zaskoczyć swoich rywali ofensywną grą, a po wyjściu na prowadzenie, w spokoju bronić wyniku. Gracze z Łodzi usypiają przeciwników oddając inicjatywę, by w końcówce odwrócić losy spotkania na swoją korzyść, wykorzystując zmęczenie oponentów. PGE FKS Stal Mielec strzeliła najwięcej goli w pierwszych połowach (dziesięć), a w pięciu poprzednich meczach aż siedmiokrotnie trafiali do siatki przed przerwą. Widzew Łódź tymczasem połowę swych trzydziestu ostatnich bramek zdobył po 75. minucie gry. Piłkarze Daniela Myśliwca muszą być jednak czujni, pamiętając, że na ich stadionie, gole w tym sezonie strzelają tylko zwycięzcy.
WARTO WIEDZIEĆ:
2 remisy Widzewa Łódź w 18 ostatnich meczach
10 remisów PGE FKS Stali Mielec w 2023 roku (najwięcej)
Więcej informacji: tutaj
Początek starcia w Lubinie zapowiada się na zaciętą walkę, ale niekoniecznie okraszoną golami. Gospodarze dziesięć z trzynastu bramek w tym sezonie zdobyli w drugich połowach, a gliwiczanie w tym sezonie stracili najmniej bramek w pierwszych połowach (dwie). Frantisek Plach od 37 spotkań nie skapitulował w pierwszych kwadransach (tylko jeden gol stracony w pierwszych 15 minutach ostatnich 69 meczów), a w najbliższym spotkaniu znów wspierać go będzie Arkadiusz Pyrka, wracający po zawieszeniu kartkowym i Jakub Czerwiński po urazie pleców. Po stronie gospodarzy istotny będzie występ Damian Dąbrowskiego, dla którego byłby to 300. mecz na boiskach Ekstraklasy.
WARTO WIEDZIEĆ:
W 4 ostatnich meczach między nimi gospodarze nie strzelili gola
6 meczów z rzędu między nimi bez porażki gości (3 zwycięstwa, 3 remisy)
Więcej informacji: tutaj
W ostatnim z czterech sobotnich meczów emocje powinny rosnąć z minuty na minutę. Pogoń Szczecin strzeliła najwięcej goli w drugich połowach (jedenaście), a Ruch Chorzów w dwóch spotkaniach z rzędu zdobywał bramkę w końcowym kwadransie gry. Możemy jednak podejrzewać, że piłkarze obu drużyn nie będą kazali nam długo czekać na pierwsze trafienia. W końcu w dwóch poprzednich meczach Ruchu Chorzów padło dwanaście goli, a w czterech Pogoni - aż dwadzieścia dwa! Średnio w ich starciach widzowie oglądają 2,32 bramki/mecz, a w czterech ostatnich takich spotkaniach oba zespoły trafiały do siatki.
WARTO WIEDZIEĆ:
Michał Feliks - 3 gole w Ekstraklasie, 3x jako zmiennik
Fredrik Ulvestad - 1 gol + 3 asysty w 3 ostatnich meczach
Więcej informacji: tutaj