

MIEDŹ LEGNICA - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
I startujemy! Ten mecz rozpocznie zmagania w Ekstraklasie po przerwie zimowej. To będzie jednocześnie 85. rok w którym toczyć się będą rozgrywki najwyższej polskiej ligi. Jagiellonia po raz trzeci z rzędu zimowała w TOP-4. Tym razem jednak poza podium, ale z identyczną liczbą punktów co trzeci Lech Poznań. Ma ona największą liczbę goli strzelonych w obecnie trwającej edycji (34, tyle samo Legia i Lechia). Jeśli powiększy swój dorobek o dwa trafienia, to już w tym spotkaniu będzie świętować jubileuszowego, 600. gola w Ekstraklasie. Jednocześnie pierwszy strzał do siatki w tym spotkaniu, obojętnie dla której ze stron, stanie się 1300. bramką, która padła w meczach Dumy Podlasia.
Wicemistrzowie Polski trafiali w 9 z 10 ostatnich meczów. Mają jednak wyraźny problem z defensywą. Nie potrafili bowiem przeciwstawić się przeciwnikom, tracąc minimum jednego gola w każdym z szesnastu spotkań z rzędu! To najdłuższa seria ze wszystkich zespołów w całym bieżącym sezonie. Odwrotnie Miedź Legnica, która w czterech ostatnich spotkaniach łącznie tylko raz dała się pokonać rywalom. Żadnego z nich nie przegrała. W ofensywie jednak ma mniej goli strzelonych łącznie niż... Jagiellonia Białystok w samych drugich połowach. Duma Podlasia bowiem od 46. minuty strzeliła w sumie 24 gole. To najlepszy rezultat w stawce.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli Miedź Legnica wygrywa w tym sezonie u siebie to zawsze bez straty bramki
- Jagiellonia Białystok ma najwięcej goli strzelonych spoza pola karnego w tym sezonie (9, tyle samo: Lechia Gdańsk)
- Obie drużyny mają tyle samo remisów w tym sezonie (po 6)
LECH POZNAŃ - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Tak się złożyło, że w piątek swoje spotkania w piątek stoczą 4. i 3. drużyna w aktualnej tabeli, czyli odpowiednio: Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. Oba zespoły mają identyczny dorobek punktowy (po 33) i oba zmierzą się w pierwszej kolejce 2019 roku z rywalami z województwa dolnośląskiego. Kolejorz u siebie podejmie KGHM Zagłębie Lubin. To będzie jednocześnie spotkanie dwóch zespołów, które jako ostatnie zdobywały brązowe medale mistrzostw Polski. Miedziowi dokonali tego w 2016 roku, w dwóch kolejnych sezonach najniższy stopień podium okupował zaś właśnie klub prowadzony przez Adama Nawałkę.
A skoro już o mowa o eks-selekcjonerze, to ma on w swoim dorobku także pracę w Lubinie. Prowadził KGHM Zagłębie w dziewięciu meczach w najwyższej polskiej lidze w 2002 roku. W tym czasie wygrał tylko dwa razy i raz zremisował. Sentymenty z najbliższym rywalem łączą też w szeregach Lecha - Łukasza Trałkę. Zawodnik ten strzelił bowiem właśnie Miedziowym swego pierwszego gola w Ekstraklasie. Stało się to blisko piętnaście lat temu (6 listopada 2004). Jeśli wystąpi dziś, to będzie to 16. rok kalendarzowy z rzędu w którym zagra w najwyższej polskiej lidze! Nikt nie ma dłuższej serii pod tym względem, równy mu jest zaś jak na razie tylko Mariusz Pawelec ze Śląska Wrocław.
To także spotkanie dwóch zespołów z najmniejszą liczbą remisów w bieżących rozgrywkach. Oba podzieliły się punktami ze swymi rywalami tylko po trzy razy. Kolejorz przewodzi pod względem najmniejszej liczby takich rozstrzygnięć jako gospodarz (1), KGHM Zagłębie zaś jako gość (1, tyle samo: Wisła Kraków). We wszystkich meczach obu tych zespołów w trwającej edycji zmagań padały gole. Mają one też tyle samo bramek zdobytych w I połowach (po 16).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Christian Gytkjaer (Lech Poznań) - w siedmiu ostatnich meczach w Poznaniu strzelił łącznie siedem goli
- KGHM Zagłębie Lubin ma tyle samo goli strzelonych co straconych na wyjeździe (po 17)
- W każdym z 4 ostatnich meczów między tymi drużynami w Poznaniu padały co najmniej dwa gole