

Pierwszą groźną okazję stworzyli goście, jednak piłka po uderzeniu Midzierskiego minimalnie minęła słupek. W 22. minucie indywidualną akcją popisał się Patryk Szysz – najpierw ograł Janusza Gola, a następnie przepięknym strzałem zza pola karnego umieścił futbolówkę w siatce. Radość gospodarzy nie trwała długo, bowiem do wyrównania głową doprowadził Przemysław Banaszak.
Po zmianie stron na drugiego gola polował wychowanek Górnika Łęczna. Tym razem bez problemów strzał gracza Miedziowych obronił Maciej Gostomski. W piątek podopieczni Dariusza Żurawia mieli patent na trafienia nieprzeciętnej urody. Tym razem prowadzenie Zagłębiu dał Sasa Zivec również strzałem z dystansu. Kropkę nad "i" na 5 minut przed końcem postawił ponownie Patryk Szysz - ku zdziwieniu... uderzeniem zza 16-stki.
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 3:1 GÓRNIK ŁĘCZNA
Patryk Szysz 22’, 85', Sasa Zivec 55’ – Przemysław Banaszak 33’