

Sygnał do ataku dał Filip Starzyński. W 13. minucie oddał z rzutu wolnego strzał, którym sprawił trochę kłopotów Pavelsowi Steinborsowi. Kolejną szansę miał kwadrans później Bartłomiej Pawłowski. Jego uderzenie było z kolei zbyt lekkie i bramkarz gości z łatwością obronił. Tuż Łukasz Poręba prawie skierował piłkę do do własnej bramki. Na jego szczęście futbolówka odbiła się od poprzeczki.
Po godzinie gry do rzutu wolnego znów podszedł Filip Starzyński. Choć z daleka, to uderzył naprawdę mocno, tyle że trafił w słupek. Już w doliczonym czasie gry bohaterem meczu mógł zostać młody Patryk Szysz. Po ładnej klepce Miedziowych, piłkę wyłożył mu Sasa Balić. Napastnik lubinian z bliska kopnął jednak prosto w bramkarza.