

Groźnych sytuacji nie było zbyt wiele, ale przewaga była po stronie gości. Gdyby dopisało im szczęście, to mogliby wyjść na prowadzenie w 21. minucie, gdy piłka odbiła się od słupka, choć wydawało się, że strzał Elii Soriano był nieudany. Za odwet można uznać akcję Miedziowych z 26. minuty, lecz uderzenie Damjana Bohara było zbyt lekkie.
W drugiej połowie odpowiedzialność za grę Korony wziął na siebie Matej Pučko. W 56. minucie strzelił zza pola karnego mocno, ale zbyt mało precyzyjnie. Do siatki pocelował za to w 73. minucie, gdy dobijał po rzucie wolnym Łukasza Kosakiewicza. Dzięki temu trafieniu kielczanie zdobyli komplet punktów po serii trzech spotkań bez zwycięstwa.