

Już na początku spotkania aktualni mistrzowie Polski objęli prowadzenie. Dośrodkowanie Andre Martinsa niedokładnie wypiąstkował Dominik Hładun, a chaos w polu karnym wykorzystał William Rémy i popisał się precyzyjnym strzałem. W pierwszej części Legia była zdecydowanie zespołem lepszym. Lubinianie próbowali konstruować akcje, jednak jedyną groźną okazję stworzyli przed zejściem do szatni. Filip Starzyński dokładnie podał do Patryka Tuszyńskiego, lecz napastnik nie zdołał umieścić piłki w bramce z trzech metrów.
Jednobramkowe prowadzenie uśpiło trochę zawodników ze stolicy i inicjatywę przejęli Miedziowi. Najbliżej skierowania futbolówki między słupki był Maciej Dąbrowski po dośrodkowaniu Filipa Starzyńskiego. Po kilkunastu minutach legioniści przebudzili się i mogli podwyższyć rezultat. Najgroźniej było po strzałach Carlitosa oraz Adama Hlouška. Ten pierwszy dwukrotnie obił słupek, a Czech poprzeczkę.