

Mecz nie musiał potoczyć się dla gospodarzy tak źle. Już w 4. minucie dogodną sytuację sam na sam miał bowiem Konrad Wrzesiński. Nie udało mu się jednak jej wykorzystać, w odróżnieniu od poznaniaków, którzy byli w tym spotkaniu zabójczo skuteczni. Pierwszą bramkę zdobył w 22. minucie potężnym wolejem Robert Gumny. Dwadzieścia minut później dołożył do tego asystę, gdy celnie wrzucił na głowę Christiana Gytkjaera.
Chwilę po przerwie Tymoteusz Klupś strzelił premierową bramkę w Ekstraklasie, a w 58. minucie wyłożył piłkę Joao Amaralowi, zanim ten posłał ją do siatki. Na dziesięć minut przed końcem Portugalczyk skompletował dublet, ale nawet to nie był koniec strzelania w wykonaniu Lecha. Kropkę nad „i” postawił bowiem debiutujący Filip Marchwiński – pierwszy strzelec z rocznika 2002 w historii ligi.