

Na początku spotkania brylował Bartłomiej Pawłowski. Nie minął nawet kwadrans gry, a skrzydłowy gości miał już dwie bramki na koncie. Najpierw w 10. minucie strzelił z bliska, po tym jak piętą zgrał do niego Patryk Tuszyński. Z kolei sto dwadzieścia sekund później gracz Miedziowych popisał się bardzo ładnym wykończeniem, gdy wykiwał obrońców i podcinką posłał piłkę nad interweniującym bramkarzem.
Gospodarze nie poddali się i dążyli do wyrównania. W 33. minucie udało im się strzelić kontaktowego gola. Jego autorem był Vamara Sanogo, który potężnie uderzył z powietrza. Upragnionego gola mógł zdobyć Żarko Udovicić, po tym jak miękkie dośrodkowanie w szesnastkę posłał Konrad Wrzesiński. Świetnie w bramce spisał się jednak Dominik Hładun i uchronił swój zespół przez utratą punktów. Dla lubinian było to pierwsze zwycięstwo od ośmiu kolejek.