

Zaczęło się wyśmienicie dla gości. Już po kilkudziesięciu sekundach gry w polu karnym sfaulowany został Mateusz Szczepaniak, a jedenastkę na gola zamienił Petteri Forsell. Dla najlepszego gracza września było to już siódme trafienie w tych rozgrywkach. Potem jednak inicjatywę przejęli sosnowiczanie. Wyrównanie przyszło szybko, bo już w 13. minucie kontrę wykończył Szymon Pawłowski. Natomiast krótko przed przerwą udało mu się podwoić dorobek i dać Zagłębiu prowadzenie.
W drugiej połowie gospodarze mogli dołożyć kilka goli, ale swoje sytuacje zepsuli Konrad Wrzesiński i Szymon Pawłowski. Skończyło się na jeszcze jednym trafieniu, choć samobójczym. W 63. minucie po niefortunnej interwencji piłkę we własnej bramce umieścił Fran Cruz. Miedź stać było w tym meczu na jeszcze jedną groźną akcję, lecz Wojciech Łobodziński nie trafił. Wynik nie uległ więc już zmianie, debiut trenera Valdasa Ivanauskasa okazał się sukcesem.