
W dwóch pierwszych niedzielnych meczach gospodarzami będą drużyny, tracące najmniej goli u siebie w tym sezonie - Wisła Płock i Lech Poznań. Z tego grona wyłamuje się za to ekipa, na której odbędzie się ostatni listopadowy mecz - Legia Warszawa.
WISŁA PŁOCK - CRACOVIA
Te dwie drużyny dość mocno dotknęły absencje kartkowe. Za nadmiar kartoników w żółtym kolorze po stronie Nafciarzy musi bowiem pauzować Łukasz Sekulski, czyli zdobywca trzech bramek i autor jednej asysty w trzech ostatnich starciach. Pocieszające dla Macieja Bartoszka jest to, że do dyspozycji pozostaje drugi członek najskuteczniejszego polskiego duetu klubowego w całym bieżącym sezonie - Damian Warchoł. Każdy z nich trafiał już po sześć razy w trwającej edycji zmagań. O wiele trudniej może być zastąpić Jackowi Zielińskiemu wyrwę w składzie swojej ekipy. Jemu bowiem wypadł samodzielny najlepszy snajper ekipy - Pelle van Amersfoort. Holender strzelił 7 goli, w tym 5 z 6 w zwycięskich starciach Pasów na wyjeździe!
A na wyjeździe do Płocka skuteczny gracz jest nieoceniony. Wisła wciąż nie poniosła porażki w roli gospodarza i zdobyła u siebie 17 na 21 możliwych punktów. Co więcej wraz z Lechem Poznań Wisła legitymuje się najskuteczniejszą defensywą w roli gospodarza w stawce. Po razie byli w stanie strzelić jej gole tylko zawodnicy Rakowa Częstochowa (Marcin Cebula) i Bruk-Betu Termalica Nieciecza (Muris Mesanović). Te starcia zakończyły się remisami 1:1. W pozostałych potyczkach Nafciarze wygrywali bez straty bramki. W 2021 roku jeszcze się zresztą nie zdarzyło, by na własnym terenie wygrali inaczej niż z czystym kontem.
WARTO WIEDZIEĆ:
- W 6 ostatnich meczach Wisła Płock ani razu nie przegrywała po I połowie
- Cracovia 7 swych ostatnich goli strzeliła w II połowach
LECH POZNAŃ - WARTA POZNAŃ
Kiedyś popularne było w Ekstraklasie powiedzenie o "krakowskiej piłce". Tak nazywano taktykę opartą na dużej wymienności podań. W ostatnim czasie wydaje się zaś, że kształtować zaczyna się - przynajmniej na krótką metę - "piłka poznańska". Obie ekipy ze stolicy Wielkopolski łączy bowiem fakt, że całkiem przyzwoicie radzą sobie w ograniczaniu szans rywali do zdobycia bramki. Lech zdołał już przyzwyczaić w bieżącym sezonie do dobrych rezultatów w tym elemencie. Ma on najmniej goli straconych zarówno ogółem (8), jak i na własnym terenie (2, tyle samo: Wisła Płock) oraz najwięcej spotkań bez straty bramki - i tu także ogółem (8) i u siebie (6).
Nic w tym dziwnego, skoro Lech Poznań pozwala przeciwnikom na najmniejszą liczbę strzałów celnych (29). W ośmiu ostatnich meczach rywali Kolejorza stać było łącznie... na osiem takich prób. Współczynnik goli oczekiwanych drużyn, z którymi się mierzyli za trzy poprzednie spotkania wyniósł w sumie tylko 0,96! W każdym z nich mieli oni wynik poniżej 0,5. Warciarze w dwóch ostatnich starciach musieli zaś stawiać czoła tylko czterem celnym strzałom konkurentów. W obu tych potyczkach współczynnik goli oczekiwanych rywali nie przekroczył 1. W innych kategoriach dysproporcja jest jednak olbrzymia. Ot choćby Lech ma najwięcej goli strzelonych (29), Warta - najmniej (10).
WARTO WIEDZIEĆ:
- Lech Poznań ma najlepszy bilans bramkowy po 15 kolejkach (+21) od Wisły Kraków 2007/2008 (+32)
- Warta Poznań w każdym z 3 ostatnich meczów oddawała strzał w słupek lub poprzeczkę
LEGIA WARSZAWA - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Trzeba powiedzieć wprost - Legia Warszawa znajduje się na jednym z największych wiraży w swoich występach w Ekstraklasie w ostatnich latach. Za nimi aż siedem porażek z rzędu, co stanowi wyrównanie ich rekordu najdłuższej serii w historii gier na najwyższym szczeblu Wojskowych. Są oni pierwszą ekipą z dwucyfrowym dorobkiem przegranych po trzynastu rozegranych starciach od Zawiszy Bydgoszcz 2013/2014. Do tego dochodzi dziesięć spotkań z rzędu z minimum jednym straconym golem. W czterech ostatnich starciach zawodnicy z Łazienkowskiej zainkasowali aż dwanaście bramek, czyli średnio trzy na mecz! W obu kategoriach to najdłuższe passy w tym momencie zmagań. Nadzieje ekipy Marka Gołębiewskiego na przełamanie niemocy? To między innymi Tomas Pekhart, który w każdym ze swoich trzech starć przeciwko Jagiellonii Białystok - w tym w ogóle debiutanckim w Ekstraklasie - strzelał gole.
Wojskowi ostatnio wyjątkowo często mają też okazję do wykonywania rzutów rożnych (średnio 9,5 w 4 poprzednich meczach), a Duma Podlasia legitymuje się największą liczbą goli straconych w ten sposób (6). W drugą stronę jest jednak równie groźna. Bowiem to ona najczęściej trafia po centrach z kornerów (4, tyle samo: Raków Częstochowa). Zawodnicy Ireneusza Mamrota w ogóle wydają się dość trudnym rywalem do zakończenia niekorzystnej serii, zwłaszcza gdy są problemy z uszczelnieniem defensywy. Gracze Jagi oddali bowiem aż 25 strzałów celnych w 3 ostatnich starciach. Z tego osiem wpadło w sieci bramek rywali.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Legia Warszawa jako jedyna w tym sezonie jeszcze nie zremisowała
- Drużyny Ireneusza Mamrota strzelały gole w 20 z 21 ostatnich meczów w Ekstraklasie