

W dniu 30 października 1921 roku dobiegł końca pierwszy w pełni rozegrany sezon piłkarskich mistrzostw Polski. Tego dnia Cracovia oficjalnie zdobyła premierowy tytuł najlepszej drużyny w kraju. W ten weekend przypada więc 100. rocznica historycznego wydarzenia.
Kraj nad Wisłą z wolna otrzepywał się z kurzu po I wojnie światowej oraz balastu 123 lat zaborów. Dopiero po kilkunastu miesiącach niepodległości udało się zorganizować rozgrywki piłkarskie. W 1920 roku Polska dołączyła jednak już na stałe do europejskiej cywilizacji futbolowej, choć do wyłonienia premierowego zdobywcy tytułu mistrza potrzeba było dużo więcej czasu, ale to już przede wszystkim ze względów politycznych.
TŁO
"We wtorek nastąpią ostatnie spotkania o mistrzostwo krakowskiego Związku. "Cracovia" gra z "Makkabi", której nie należy dzisiaj lekceważyć - dowodem jej klasy jest wygrana z "Wisłą" w ostatniem spotkaniu o mistrzostwo. To też spotkanie należeć będzie do szeregu interesujących zawodów. W tym samym dniu gra "Wisła" o drugie miejsce z Z.K.S. "Jutrzenką". (Ilustrowany Kuryer Codzienny 30 czerwca 1920)"
W 1921 roku odbywała się już druga edycja piłkarskich mistrzostw Polski. Jednakże poprzedniej kampanii nie udało się dokończyć z powodu wybuchu wojny polsko-bolszewickiej. Do tego momentu przeprowadzono tylko całość eliminacji do fazy finałowej w okręgu krakowskim, gdzie wygrała Cracovia przed Wisłą Kraków i Makkabi Kraków. We Lwowie prowadzili Czarni (2 z 6 meczów), w Poznaniu - Warta (7 z 8 meczów), a w pozostałych grupach rozgrywki się jeszcze nawet nie zdążyły rozpocząć. Do zmagań przystąpiło dziewiętnaście ekip. Faza finałowa była zaplanowana na okres 29 sierpnia - 31 października.
FORMAT ROZGRYWEK
"W myśl przepisów objętych statutem Polskiego Związku Piłki Nożnej, droga do uzyskania tytułu mistrza polski w piłce nożnej dzieli się na dwa etapy. Polski Związek Piłki Nożnej zorganizowany jest bowiem w ten sposób, że działalność swą podzielił między określone ściśle, tak co do zakresu działania, jak i terytorjum". (...) W każdym Związku Okręgowym kluby podzielone są na klasy, zależnie od poziomu gry. Klas jest trzy i tak kluby najlepsze zaliczone są do Klasy A, może ich być najwyżej sześć, kluby klasy B i klasy C. (...) Z końcem czerwca zawody o mistrzostwa okręgowe klasy A i B powinny być ukończone tak, że z początkiem lipca jest w Polsce pięciu mistrzów okręgowych t.j. krakowski, lwowski, łódzki, poznański i warszawski. Mistrzowie ci biorą udział w rozgrywkach o tytuł mistrza całej Polski. (Przegląd Sportowy nr 1/1921)"
Mimo fiaska poprzedniego sezonu Walne Zgromadzenie PZPN w lutym 1921 roku postanowiło przeprowadzić rozgrywki w nowej edycji według już ustalonego wzorca. Drużyny zostały podzielone na klasy w obrębie pięciu okręgów piłkarskich. Do finałowej grupy walczącej o mistrzostwo awansowali jedynie zwycięzcy Klasy A w każdym z nich. W Klasie A Okręgu Łódzkiego grało 7 drużyn (zredukowanych zgodnie z przepisami po pierwszej rundzie do 4), w Okręgu Warszawskim - 3 drużyny, w Okręgu Krakowskim - 4 drużyny, w Okręgu Poznańskim - 5 drużyn, a w Okręgu Lwowskim jedynie Pogoń i Czarni. W składach wszystkich Klas A były tylko dwie drużyny spoza stolic Okręgów - Ostrovia Ostrów Wielkopolski oraz Stella Gniezna (oba w poznańskim). Rozgrywki odbywały się w systemie wiosna - jesień.

ROZGRYWKI OKRĘGOWE
"Zawody Wisły z Cracovią należą od lat kilkunastu do najostrzejszych walk footbalowych. Odwieczni rywale, dwa kontrasty pod względem organizacji, metody i pracy, natura i kultura, instynkt i sztuka stają tu do walki, pretendując o pierwszeństwo. (...) Różnica gry występuje odrazu jaskrawo. Wisła silniejsza fizycznie, cięższa, powolniejsza, gra raczej indywiduami, niż całością. Cracovia słabsza, zgrabniejsza, ruchliwsza, szybsza, gra całością. Wisła gra systemem defenzywy, Cracovia ofenzywy. Tu statyka, tam dynamika. Tu energia potencjalna, tam kinetyczna. (Tygodnik Sportowy nr 4/1921)"
Okręg krakowski rywalizował w tym samym zestawieniu co sezon wcześniej, a więc - Cracovia, Wisła, Makkabi i Jutrzenka. Trzem ostatnim ekipom trudno było jednak przeciwstawić się huraganowej sile Pasów. Drużyna ta nie oddała na tym etapie rozgrywek swoim przeciwnikom nawet jednego punktu! Pełną pulę zanotowali, zdobywając przy tym aż 33 bramki (średnio - 5,5/mecz) i tracąc zaledwie 3 w dwóch starciach (2 z Makkabi, 1 z Jutrzenką). W pięciu z sześciu potyczek Cracovia wygrywała różnicą minimum czterech bramek. Wyjątek stanowiło tylko wyjazdowe starcie z Wisłą, gdy odniosła triumf "zaledwie" 3:0. Następne dwa zespoły w stawce zdobyły jedynie pięć na dwanaście możliwych punktów. W ostatniej potyczce Pasy sobie pofolgowały i wystawiły do składu sześciu rezerwowych graczy, a mimo tego i tak gładko rozprawiły się 4:0 z Jutrzenką.
FAZA FINAŁOWA
"Cracovii należy się czołowe miejsce w dziedzinie polskiego footbalu bezwzględnie. Ze wszystkich rozgrywek o mistrzostwo wyszła ona zwycięsko, wyjąwszy jednej nierozstrzygniętej z poznańską Wartą. Wyniku tego nie należy jednak przypisać równości jakoby sił obu drużyn, lecz jedynie szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, bo i w tej grze miała Cracovia nad swoim przeciwnikiem wielką przewagę. (...) Podkreślić należy bezwzględną fair grę Cracovii w każdej rozgrywce jak i jej techniczną i taktyczną doskonałość, która ją wywyższa nad każdą inną polską drużynę. Wyniki Cracovii uprzytomniają nam dalej, jak wielką wartość posiada fachowy trening, bez którego i drużyna o najlepszym materjale graczy do szczytu nie dotrze. (Polski Sport - nr 25/1921)"
Poza Cracovią do fazy finałowej z pozostałych okręgów awansowały jeszcze: ŁKS Łódź, Polonia Warszawa, Warta Poznań i Pogoń Lwów. Oprócz Pasów z kompletem punktów - choć uzyskanym w mniejszej liczbie meczów - promocję wywalczyły jeszcze tylko Czarne Koszule. Uwagę zwracała także ich wysoka średnia bramek (5,25). W tym elemencie korzystnie prezentował się ponadto wynik Warty Poznań (51 goli w 10 meczach, czyli średnio 5,1 gola/mecz, bilans bramkowy +35). Zieloni oddali zaś rywalom ledwie dwa punkty. W finale i tak jednak nikt z kwintetu nie był w stanie na dłuższą metę przeciwstawić się Cracovii. Zespół spod Wawelu nie stracił impetu z rozgrywek na poziomie okręgowym i zwyciężył w 7 z 8 spotkań, a raz podzielił się punktami (2:2 na wyjeździe z Wartą Poznań). W starciach z najlepszymi drużynami kraju zdobył łącznie 31 bramek (średnio - 3,89/mecz). Aż w pięciu z nich uzyskał przewagę minimum 3 goli na czele z 7:1 w starciu z ŁKS Łódź. W tabeli grupy finałowej Cracovia prowadziła od pierwszej (21 sierpnia 1921) do ostatniej (30 października 1921) kolejki. Mistrzostwo zapewniła sobie zaś po starciu z Wartą Poznań (6:1) na tydzień przed końcem zmagań. Sumując dokonania z okręgu i finału wygrała 13 z 14 meczów, zdobyła 96,4% możliwych punktów (do dziś stanowi to najlepszy wynik), a w każdym trafiała przynajmniej dwukrotnie do siatki przeciwnika (średnio - 4,57/mecz).
OSTATNI MECZ SEZONU
"Cracovia zdobyła w tym roku mistrzostwo Polski i tem się przynajmniej poszczycić możemy, gdyż wiemy, że Cracovia nam wstydu nie zrobi. Tytuł mistrza słusznie jej się należy, A na matchu z Pogonią zadokumentowała, że jest drużyną pierwszo klasową w znaczeniu międzynarodowym. Każdy bezstronny widz, któremu na rozwoju sportu polskiego zależy, radował się że mamy w Polsce drużynę o tak wysokiej klasie. (Przegląd Sportowy nr 25/1921)"
Do ostatniego meczu piłkarskich mistrzostw Polski sezonu 1921 Cracovia przystępowała więc już z zapewnionym tytułem mistrzowskim. Dzięki wygranej nad Wartą Poznań (6:1) w przedostatniej kolejce utrzymała bowiem przewagę trzech punktów nad Polonią Warszawa, co było już nie do nadrobienia (wtedy za wygraną przyznawano 2 punkty). Pasy jednak godnie zwieńczyły drogę po najcenniejszy tytuł i 30 października 1921 roku pokonały Pogoń Lwów typowaną pierwotnie - wedle słów śp. Andrzeja Gowarzewskiego, znanego historyka futbolu - do mistrzostwa Polski. Na stadionie w stolicy wschodniej Małopolski zjawił się podobno nawet komplet publiczności na tym wydarzeniu. Ostatecznie zakończyło się wygraną 5:2 zespołu z Krakowa. Za zwycięstwo otrzymała Puchar Wędrowny ufundowany przez Ministerstwo Zdrowia Publicznego. Klub mógł go zdobyć na własność dopiero po trzykrotnym wygraniu rozgrywek o mistrzostwo Polski. Za plecami Pasów finiszowała Polonia Warszawa oraz Warta Poznań.
WSZYSTKIE MECZE CRACOVII W RUNDZIE FINAŁOWEJ MISTRZOSTWO POLSKI 1921
BOHATERZY
"Cikowki, Gintel, Sperling, ś.p. Kotapka razem ze staremi wygami jak ś.p. Poznański, Mielech, Synowiec, Fryc, złożyli się na drużynę, która w r. 1921 osiągnęła bezsprzecznie najwyższy dotąd poziom piłkarstwa polskiego. Atak z r. 1921 w składzie Mielech, ś.p. Kotapka, ja, Kogut i Sperling był groźny dla każdej drużyny kontynentalnej. To też wyniki Cracovii z tego okresu np. M.T.K 0:0, F.T.C. 0:1 w Budapeszcie, Ujpesti 2:1, a więc z piłkarzami elity kontynentalnej, były świetne. W tym roku gram w pierwszej reprezentacji Polski przeciw Węgrom w Budapeszcie (0:1), Cracovia zaś zdobywa mistrzostwo Polski.(Józef Kałuża - Przegląd Sportowy 32/1926)"
Sześciu piłkarzy wystąpiło we wszystkich ośmiu spotkaniach Cracovii w fazie finałowej mistrzostw Polski. Grono to tworzą: Stanisław Cikowski, Zdzisław Styczeń, Stefan Fryc, Ludwik Gintel (w 1921 roku obrońca, a w 1929 roku... król strzelców Ekstraklasy!),Tadeusz Synowiec (w meczu z Wartą Poznań w przedostatniej kolejce otrzymał nawet specjalną nagrodę jako pierwszy zawodnik, który rozegrał 200 meczów w jednym klubie) oraz legendarny Józef Kałuża. Poza dwoma pierwszymi grupa ta zanotowała również wszystkei starcia w zmaganiach okręgowych. Jednego starcia zabrakło do kompletu w finale jeszcze Stanisławowi Mielechowi oraz Leonowi Sperlingowi. Najlepszym snajperem ekipy okazał się Kałuża, który zarazem z dziewięcioma trafieniami na koncie wywalczył tytuł króla strzelców fazy finałowej. Czterokrotnie zapisywał wówczas na swym koncie dublet. Do tego dochodzi piętnaście goli w rywalizacji okręgowej. Blisko jego osiągnięć znalazł się też Bolesław Kotapka (7 goli w rundzie finałowej + 7 goli w okręgu). Na bramce w większości potyczek (6 z 8 potyczek w finale i w 3 z 6 w okręgu) stał Stefan Popiel. Jego zmiennikami byli Leopold Kotapka (tylko w okręgu), Gustaw Rogalski oraz Eugeniusz Latacz - ten ostatni nadal jest najmłodszym golkiperem ze złotym medalem mistrzostw Polski (16 lat 211 dni w dniu ostatniego meczu), w polu najmłodszym graczem był zaś Gustaw Nowak (17 lat 23 dni w dniu ostatniego meczu). Miano seniora należało się natomiast Gustawowi Rogalskiemu (34 lata 130 dni), wśród graczy z pola zaś - Tadeuszowi Synowcowi (31 lat 353 dni). Średnia wieku rocznikowo wyniosła 24,2 lata.
TRENER
"Podstawy teoretyczne „Szkole krakowskiej" dał dopiero Pozsony. Trener ten rodem z Węgier, z zawodu architekt, był świetnym, choć może jednostronnym teoretykiem piłki nożnej. Idee jego były dla młodych piłkarzy czymś nowym, czymś zdumiewającym, odkrywał im bowiem prawdy, o których nie mieli pojęcia. (...) Nauki Pozsonyego padły na podatny grunt. W Cracovii były warunki do powstania piłki nożnej w wielkim stylu, Zawodnicy byli technicznie świetnie przygotowani przez Kożeluha, a drużyna dobrała się wyjątkowo, tworząc konglomerat talentów płonących ambicją osiągnięcia mistrzowskiej formy. Elegancki styl gry Cracovii wnet uzyskał uznanie w publiczności, gdyż jednocześnie okazał się skuteczny. Krył bowiem w sobie niesamowitą siłę destrukcyjną i przeciwnik wzięty w tryby kombinacyj Cracovii zmuszony do daremnych startów po piłkę, męczył się szybko. (Stanisław Mielech - Sport i Wczasy 11 czerwca 1947)."
Cracovia była klubem na wskroś nowoczesnym w ówczesnym polskim futbolu także poprzez angaż szkoleniowca, co wcale nie stanowiło oczywistości w latach dwudziestych. Wybór padł na Węgra Imre Pozsonyi'ego, architekta z zawodu (śmiał się nawet kiedyś, że gdy musiał wybierać między wyjazdem na piłkarskie tournee, a egzaminem na studiach, bez wahania wskazał na pierwszą opcję). Pod jego wodzą Pasy okazały się najlepszą drużyną w Polsce, a niektórzy mówili że nawet w całej dekadzie. Zespół był chwalony przede wszystkim za swoją ruchliwość oraz elegancję. Kiedy w tym sezonie w rozgrywkach okręgowych ograła z łatwością Wisłę 5:0, prasa uznawała, że decydującym czynnikiem tak wielkiej różnicy klas był właśnie solidny trening pod wodzą Madziara. Niegdyś grał jako napastnik dla najsłynniejszych klubów ze swojego kraju - Ujpesti TE, MUE oraz MTK. Zdobył z nimi medale wszystkich kruszców w Mistrzostwach Węgier. Grał również w reprezentacji narodowej. Pasy prowadził w latach 1921-1923. Potem zaś prowadził nawet słynną FC Barcelonę!

(okładka "Przeglądu Sportowego" nr 1/1921 - zbiory jbc.bj.uj.edu.pl