
BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
KGHM Zagłębie Lubin towarzyszyło Bruk-Betowi Termalica Nieciecza w drodze do pierwszego sezonu w Ekstraklasie. Słonie bowiem rozgrywały swój premierowy sezon w najwyższej polskiej lidze, gdy Miedziowi byli drugim z beniaminków. Co więcej to właśnie w starciu z lubinianami klub spod Tarnowa odniósł swoje pierwszy zwycięstwo na tym szczeblu. Stało się to w 4. kolejce edycji 2015/2016. Za niecieczanami było wówczas trzy porażki z rzędu bez zdobytej bramki (bilans 0:5). Pierwszego gola, który zarazem dał końcowy sukces strzelił zaś nowy szkoleniowiec Wisły Płock - Pavol Stano.
To jednak jedyna porażka KGHM Zagłębia z najbliższym przeciwnikiem w Ekstraklasie. W sześciu kolejnych potyczkach z Bruk-Betem Termalica wygrał pięć razy, a w jednym starciu zremisował. Oznacza to więc 16 na 18 możliwych punktów. Kiedy zaś gospodarzem rywalizacji między tym duetem jest Bruk-Bet Termalica jeszcze żaden zespół nie strzelił więcej niż jednego gola w starciu. Raz skończyło się ono wynikiem 1:1 i obie drużyny także po jednym razie wygrywały 1:0.
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ŁĘCZNA - LEGIA WARSZAWA
Występem w tym meczu Artur Boruc może się zapisać w dwóch historycznych klasyfikacjach. To pierwsze spotkanie rozgrywane po 20. rocznicy debiutu tego bramkarza w najwyższej polskiej lidze (8 marca 2002 roku). Jeśli więc trener Aleksandar Vuković zdecyduje się postawić go między słupkami, zostanie pierwszym zawodnikiem, który zagrał w elicie minimum 20 lat po swoim debiucie od Arkadiusza Głowackiego (1997-2018). W ostatnim czasie udało się to jeszcze między innymi Łukaszowi Surmie (1996-2017), Markowi Saganowskiemu (1995-2016), czy Tomaszowi Frankowskiemu (1992-2013). Kilku miesięcy zabrakło zaś choćby Marcinowi Wasilewskiemu (32 dni) albo Pawłowi Brożkowi (264 dni). Boruc może zostać też drugim zawodnikiem w historii po Januszu Jojce z występem w elicie po 42. urodzinach. Tyle lat skończył 20 lutego.
Akurat przeciwko najbliższemu przeciwnikowi bilans ma bardzo dobry. W pięciu starciach rozegranych z Górnikiem Łęczna ani razu nie stracił więcej niż jednego gola. Dwukrotnie zaś udało mu się zachować czyste konto. Gruszek w popiele nie zasypiali też gracze z ofensywy Legii w starciach z przedstawicielem województwa lubelskiego. Średnio zdobywają 2,07 bramki na spotkanie z Zielono-Czarnymi. W dwóch ostatnich szansach trafili przeciwko temu rywalowi aż ośmiokrotnie!
WARTO WIEDZIEĆ: