

Reprezentacja Polski w piłce nożnej po raz ósmy wywalczyła awans na mistrzostwa świata w piłce nożnej! W decydującym spotkaniu zakończonym zwycięstwem 4:2 na PGE Narodowym przeciwko Czarnogórze, udział wzięło trzech zawodników występujących w LOTTO Ekstraklasie - Krzysztof Mączyń
MĄKA PO TRZECH DEKADACH
Wynik otworzył właśnie przedstawiciel rodzimej ligi. Krzysztof Mączyński wykorzystał nieczyste trafienie Piotra Zielińskiego i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Czarnogórców. Jak się okazało po końcowym gwizdku, był to pierwszy gol zawodnika Ekstraklasy w meczu dającym reprezentacji Polski awans do MŚ od bramek zdobytych przez Włodzimierza Smolarka występującego w Widzewie Łódź w 1981 roku przeciwko NRD. Jest to zarazem premierowe trafienie zawodnika Legii Warszawy w starciu o takiej wadze od słynnego "rogala" z rzutu rożnego Kazimierza Deyny w 1977 roku przeciwko Portugalii.
ZOBACZ TEŻ: #ESAdoKADRY: DECYDUJĄCE MECZE
Swoją szansę na gola miał także Maciej Makuszewski. W samej końcówce wyszedł sam na sam z bramkarzem rywali, jednak przegrał to starcie. Został za to pierwszym zawodnikiem Lecha Poznań, który w XXI wieku brał udział w spotkaniu dającym awans reprezentacji Polski na MŚ. Poprzednio spośród graczy Kolejorza dokonał tego Krzysztof Pawlak w 1985 roku. Dzięki Rafałowi Wolskiemu po raz pierwszy na liście klubów najwyższej polskiej ligi z uczestnikiem takiego starcia znalazła się natomiast Lechia Gdańsk. Obaj ci zawodnicy zostali wprowadzeni w doliczonym czasie gry: Makuszewski za Kamila Grosickiego, Wolski za Mączyńskiego.
Jedynym zawodnikiem z Ekstraklasy, który zaprezentował się w tym meczu od pierwszej do ostatniej minuty był z kolei waleczny Michał Pazdan. Bezpośredniej winy za utratę goli "Pazdek" nie ponosi, a wiele z jego interwencji uratowało Wojciecha Szczęsnego przed kolejnymi okazjami do wykazania swych umiejętności. Po raz ostatni zawodnik Legii Warszawa (wtedy Bartosz Karwan) grał w spotkaniu dającym awans do MŚ kadrze Polski w 2001 roku.
KRÓTKA NERWÓWKA
Po golu Krzysztofa Mączyńskiego szybko wynik podwyższył na 2:0 Kamil Grosicki. Pomimo tego zawodnicy Adama Nawałki nie uniknęli nerwowej końcówki. W ostatnim kwadransie w przeciągu kilku minut nieoczekiwanie bowiem Czarnogóra strzeliła dwa gole - w tym jednego z przewrotki - co przy wyniku 1:0 w Kopenhadze dla Danii oznaczało, że każda ewentualna strata bramki zepchnie biało-czerwonych w czeluść baraży.
Ostatecznie jednak Robert Lewandowski wykorzystał błąd obrony Czarnogóry i ponownie wyprowadził Polskę na prowadzenie, a kilka chwil później samobójczego gola strzelił Filip Stojković. Wtedy stało się jasne, że biało-czerwoni już nie wypuszczą tego awansu z rąk!

HAT-TRICK NAWAŁKI
Dla reprezentacji Polski to ósmy awans na Mistrzostwa Świata. Na najważniejszą imprezę futbolową świata wróci ona po dwunastu latach nieobecności. Zwycięstwo z Czarnogórą sprawiło, że Polacy zakończyli grupowe zmagania z dorobkiem 25 punktów (8 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka), co stanowi ich nowy rekord w historii startów w kwalifikacjach mundialowych. Prawdopodobnie dzięki swym ostatnim wynikom biało-czerwoni będą na MŚ w Rosji losowani z I koszyka.
Do historii przeszedł też Adam Nawałka. W 1977 roku świętował on na boisku po meczu reprezentacji przeciwko Portugalii awans na Mistrzostwa Świata jako piłkarz Wisły kraków. W 2015 roku wprowadził kadrę w roli selekcjonera na Mistrzostwa Europy. Teraz wywalczył z nią przepustkę na mundial. To jedyny taki "hat-trick" w dziejach Polski!

Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl