

Dublet w starciu z Rycerzami Wiosny pozwolił Portugalczykowi zdystansować poprzedniego lidera - Miroslava Radovicia. Serb palmę pierwszeństwa dzierżył nieprzerwanie od marca 2014 roku, gdy wyprzedził Brazylijczyka Ediego Andradinę. Był on pierwszym w historii obcokrajowcem z pięćdziesięcioma i szęśćdziesięcioma golam w Ekstraklasie. Ostatecznie jego dorobek zamknął się na 67 trafieniach.
Ta liczba pochodzi z oficjalnych raportów sędziowskich meczów Ekstraklasy. Największy polski portal statystyczny, 90minut.pl, zalicza jednak "Rado" jedną bramkę mniej. Rozbieżność wynika ze spotkania Legii Warszawa z Polonią Bytom w ostatniej kolejce sezonu 2010/2011. Serbski pomocnik skierował wtedy piłkę do siatki rywali po rzucie rożnym. W drodze do bramki odbiła się ona jednak jeszcze od Marcina Radzewicza. I właśnie on został zapisany jako zdobywca bramki samobójczej.

Raport sędziowski przyznający problematyczne trafienie Miroslavowi Radoviciowi z Legii Warszawa
Dlatego też niektórzy obwołali Flavio Paixao współrekordzistą Ekstraklasy wśród obcokrajowców już przed miesiącem, gdy wpisał się na listę strzelców w derbowej rywalizacji z Arką Gdynia. Portugalczyk miał bowiem wtedy 66 goli. Dzięki dubletowi przeciwko ŁKS Łódź "zunifikował" więc na dobre miano lidera, niezależnie od źródła. To już jego drugi ekstraklasowy rekord w karierze. Od dwunastu miesięcy Portugalczyk jest bowiem także liderem w liczbie goli strzelonych dla Lechii Gdańsk w najwyższej polskiej lidze. Obecnie dorobek tego gracza w tym klubie wynosi 44 trafienia - osiem więcej niż poprzedni posiadacz palmy pierwszeństwa, Bogdan Adamczyk.
Flavio Paixao zadebiutował w Ekstraklasie w marcu 2014 roku jako przedstawiciel Śląska Wrocław. Od tego premierowego spotkania obecny był na boisku w 101 kolejkach najwyższej polskiej ligi z rzędu! Passa została przerwana już w barwach Lechii Gdańsk, w listopadzie 2016 roku. Łącznie na jego koncie znajdują się zaś 204 występy. Oznacza to, że strzela gola w najwyższej polskiej lidze średnio raz na trzy mecze. Przeliczając to na liczbę minut spędzonych na murawie, Portugalczyk trafia co 216 minut 16 sekund.
Paixao został już dziewiątym zawodnikiem w historii, który objął miano najskuteczniejszego obcokrajowca w historii rozgrywek. Odliczając Rudolfa Patkolo - Węgra, ale zarazem reprezentanta Polski - pierwszym stranierim z trafieniem stał się Litwin Gintaras Kviliunas. Po nim na pozycji lidera lub współlidera tej klasyfikacji figurowali potem jeszcze: Argentyńczyk Fabio Marozzi, Rosjanin Władimir Greczniow (pierwszy obcokrajowiec z dwucyfrową liczbą bramek), Ukrainiec Andrij Mychalczuk, Litwin Grażvydas Mikulenas, Serb Stanko Svitlica, Brazylijczyk Edi Andradina, aż wreszcie sztafeta dotarła do Radovicia i Paixao. Najdłużej z całej plejady na czele znajdował się z kolei Svitlica - nikt nie strącił go z prowadzenia przez 7 lat, 5 miesięcy i 14 dni.
Lob, który sprawił, że Flavio Paixao stał się samodzielnie najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ligi ????#LGDŁKS 3:1 pic.twitter.com/Bi9Dx5vtac
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) November 23, 2019
Flavio Paixao ma obecnie jeden gol przewagi nad "Radov". Najniższy stopień podium znajduje się zaś obecnie w posiadaniu brata - bliźniaka rekordzisty, Marco. Choć osiągnął on sumę sześćdziesięciu bramek szybciej od krewniaka, nie dane było mu nigdy posiąść miana lidera rankingu. Dziś dzieli ich siedem trafień. Zarówno on, jak i Miroslav Radović są obecnie jednak poza PKO Bank Polski Ekstraklasą. Z aktualnych graczy peleton otwierają: Igor Angulo (53 gole), Christian Gytkjaer (42) i Michal Papadopulos (39). Gdyby odliczyć zaś zawodników posiadających polskie obywatelstwo, to w czołówce klasyfikacji, za plecami braci Paixao, miast "Rado" bezpośrednio znalazł się natomiast Kasper Hamalainen (54).
Trzech stranierich jak na razie uzyskało co najmniej 60 goli, łącznie pięciu zaś - co najmniej 50 goli. Najwięcej trafień w jednym klubie zanotował Miroslav Radović (67 dla Legii Warszawa) przed Flavio Paixao (44 dla Lechii Gdańsk) oraz Christianem Gytkjaerem (41 dla Lecha Poznań) i Nemanją Nikoliciem (41 dla Legii Warszawa).